Zbrodnia, którą żyła cała Polska. To Racuch odnalazł ciało Mai z Mławy

2 tygodni temu 15

Data utworzenia: 26 grudnia 2025, 9:36.

18-letni Bartosz G. usłyszał w czwartek, 25 grudnia, zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai z Mławy. Grozi mu za to nawet 30 lat więzienia. Maja została zamordowana pod koniec kwietnia, jej ciało ukryto w zaroślach. Zbrodnia być może nie zostałaby wyjaśniona, gdyby nie Racuch — 5-letni labrador, pies wyszkolony do znajdywania zwłok.

Racuch to pies do akcji specjalnych. Asp. szt. Kamil Malicki z Wydziału Wywiadowczego Komendy Stołecznej Policji opowiada o poszukiwaniach, w których brał udział labrador.
Racuch to pies do akcji specjalnych. Asp. szt. Kamil Malicki z Wydziału Wywiadowczego Komendy Stołecznej Policji opowiada o poszukiwaniach, w których brał udział labrador. Foto: Archiwum prywatne/Archiwum prywatne

Przypominamy najlepsze teksty 2025 roku. Pełny dostęp do naszych materiałów uzyskasz, subskrybując Onet Premium — na ostatnie dni grudnia uruchomiliśmy specjalną ofertę, dzięki której przez 2 tygodnie będziecie mogli przetestować pakiet zupełnie za darmo.

Asp. szt. Kamil Malicki z Komendy Stołecznej Policji razem z Racuchem, psem do wyszukiwania zapachu zwłok ludzkich, uczestniczą w akcjach poszukiwawczych na terenie całej Polski, często w ekstremalnych warunkach. — Czasami zastanawiam się, jak on to robi. Wchodzi tam, gdzie ja bym nie wszedł, i znajduje to, czego nie mogę zobaczyć — dodaje policjant w rozmowie z "Faktem".

Jednym z głośniejszych sukcesów Racucha była sprawa 16-letniej Mai z Mławy. Dziewczyna zaginęła 24 kwietnia br. Jej poszukiwania trwały wiele dni. 1 maja w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny podejrzanego znaleziono jej zwłoki. Sekcja wykazała wstępnie, że przyczyną zgonu były rozległe obrażenia głowy ofiary. pod koniec kwietnia w dramatycznych okolicznościach, a jej poszukiwania trwały wiele dni. Ostatecznie jej ciało znaleziono w zaroślach nieopodal budynków należących do rodziny sprawcy.

— Braliśmy udział w poszukiwaniach Mai. Ale trzeba pamiętać, że sukces poszukiwań zależy od pracy całego zespołu, nie tylko psa i przewodnika — mówi asp. szt. Kamil Malicki z Wydziału Wywiadowczego Komendy Stołecznej Policji. — Samo szukanie zajęło 15 minut i to Racuch wskazał je ostatecznie — przyznaje policjant w rozmowie z "Faktem"...

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Źródło: Fakt redakcja

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło