Zatrzymanie ambasadora Polski we Francji
Reporter Polsat News Jakub Zegadło przekazał, że w poniedziałek i wtorek (21 i 22 grudnia) Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało trzy osoby. Poinformowano, że sprawa ma związek ze śledztwem dotyczącym afery Collegium Humanum. Wśród zatrzymanych miał być m.in. ambasador Polski we Francji Jan Emeryk Rościszewski. Interia opublikowała oświadczenie, które dyplomata przekazał redakcji Polsat News po doprowadzeniu go do prokuratury. Rościszewski zgodził się na publikację treści oświadczenia oraz podawanie jego pełnego nazwiska.
Jan Emeryk Rościszewski wydał oświadczenie
Oświadczenie Rościszewskiego składa się z czterech punktów.
- "Nigdy nie studiowałem i nie jestem absolwentem Collegium Humanum. Ukończyłem liczne studia i kursy podyplomowe, w tym na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, prestiżowej Paryskiej Sciences Po oraz Wyższej Szkole Menedżerskiej.
- W trakcie mojej kariery zawodowej zasiadałem w licznych radach nadzorczych, w tym spółek z grupy PKO, przed uzyskaniem dyplomu wydanego przez WSM w Warszawie.
- Nie pobierałem żadnego wynagrodzenia z tytułu zasiadania w radach nadzorczych spółek zależnych od PKO BP.
- Po złożeniu obszernych wyjaśnień zostałem zwolniony. Deklaruję pełną współpracę z prokuraturą i liczę na jak najszybsze wyjaśnienie sprawy" - przekazał ambasador.
Zobacz wideo Sikorski zwrócił się do Nawrockiego. "Ma pan prawo do nacjonalistycznych poglądów"







English (US) ·
Polish (PL) ·