Zatrucie w Wigilię. „15-latka trafiła do szpitala”

2 tygodni temu 26

W środę, w zachodniej części Małopolski, służby zostały dwukrotnie wezwane w związku z groźnymi incydentami. Policja zwróciła się za pośrednictwem X do internautów z ważnym apelem.

W Oświęcimiu doszło do dwóch bardzo niepokojących zdarzeń. Jedną z poszkodowanych jest 15-letnia dziewczyna, która musiała zostać zabrana do szpitala.

Wszystko przez tzw. cichego zabójcę, jak określany jest przez media pewien bezbarwny i bezwonny gaz, który „powstaje w wyniku niepełnego spalania wielu paliw, m.in.: drewna, oleju, gazu, benzyny, nafty, propanu, węgla czy ropy” – jak informowała swego czasu straż pożarna.

Małopolska. 15-latka i 52-latka doświadczyły niepokojących objawów. Policja apeluje: Wyposażcie mieszkania i domy w czujniki

„W Wigilię przed południem (...) doszło do dwóch przypadków podtrucia tlenkiem węgla” – pisze zespół prasowy Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu. CO (bo taki skrót chemiczny ma gaz) „dostaje się do organizmu przez układ oddechowy, a następnie jest wchłaniany do krwioobiegu”. „W układzie oddechowym człowieka wiąże się z hemoglobiną 210 razy szybciej niż tlen, blokując dopływ tlenu do organizmu. Stwarza to poważne zagrożenie dla zdrowia i życia człowieka. Uniemożliwia prawidłowe rozprowadzanie tlenu we krwi i powoduje uszkodzenia mózgu oraz innych narządów wewnętrznych. Następstwem ostrego zatrucia może być nieodwracalne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, niewydolność wieńcowa i zawał albo nawet śmierć” – podawała Państwowa Straż Pożarna w sekcji Porady na jednej z oficjalnych, rządowych stron.

KPP podaje, że służby interweniowały wobec osoby nieletniej, a także dorosłej. „Pierwszy przypadek dotyczył 15-letniej dziewczynki, która trafiła do szpitala. Natomiast drugi – 52-latka” – czytamy w komunikacie prasowym, opublikowanym na popularnej platformie. Mundurowi zaapelowali o rozwagę i zasugerowali rozwiązanie – „wyposażenie mieszkania lub domu w czujnik tlenku węgla [CO]”.

Ceny czujników nie są wygórowane

Warto zaznaczyć, że te urządzenia, które polecane są przez ekspertów, mające odpowiednie certyfikaty, zamówić w internecie można nawet za mniej niż 100 złotych – suma ta dla niektórych może być duża, ale warto rozważyć ich zakup, bo działają przez długie lata i mogą uratować życie. Często, przy różnych okazjach, rozdawane są one zresztą przez lokalne samorządy czy służby – np. straż pożarną czy miejską.

twitterCzytaj też:
„Krzyczała o pomoc”. Dramat tuż po Wigilii, strażacy musieli wyważyć drzwi
Czytaj też:
Włamywacz wpadł w ręce łódzkiej policji. Usłyszał 33 zarzuty

Źródło: KPP Oświęcim / X / GOV / PSP

Przeczytaj źródło