Data utworzenia: 27 grudnia 2025, 18:08.
Zaskakujące okoliczności towarzyszyły ekstradycji Bartosza G. z Grecji do Polski. Nadzwyczajne było też zachowanie polskich policji, prokuratury i sądu. Dlaczego przylot podejrzanego o zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy owiany był taką tajemnicą? Dlaczego nie czekano z przesłuchaniem chłopaka do czasu po świętach? — To faktycznie nie jest powszechna praktyka — mówi "Faktowi" Maciej Szuba, były komendant poznańskiej policji i prywatny detektyw. Wskazuje, co mogło być powodem. Prawdopodobnie chodziło o kwestie bezpieczeństwa.
17-letni Bartosz G. jest podejrzewany o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Zdaniem śledczych zabił swoją o rok młodszą koleżankę. Zanim go zatrzymano, wyjechał na szkolną wymianę do Grecji. Rozpoczęła się trwająca prawie osiem miesięcy saga ekstradycyjna z różnymi zwrotami akcji. Ostatecznie w grudniu Bartosz G. został przetransportowany samolotem do Polski. Obecnie przebywa w areszcie w Płocku w izolatce, pod stałym nadzorem kamer monitoringu. Osadzenie tam poprzedziła jednak seria zaskakujących wydarzeń. Zaczęło się od próby ukrycia rzeczywistej daty ekstradycji nastolatka.
Zabójstwo Mai z Mławy. Kiedy Bartosz G. trafił do Polski? Po co tajemnica?
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Źródło: Fakt online
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

2 tygodni temu
15





English (US) ·
Polish (PL) ·