Już w maju zobaczymy 70. Konkurs Piosenki Eurowizji, który dzięki ubiegorocznej wygranej reprezentanta Austrii z piosenką „Wasted Love”, odbędzie się w Wiedniu. Kto będzie polskim reprezentantem na tym wydarzeniu? O tym przekonamy się już wkrótce, choć zamieszania wokół finału polskich preselekcji nie brakuje. Właśnie napłynęły nowe wieści w tej sprawie, a widzowie nie kryją rozczarowania.
Jak będzie wyglądał finał polskich preselekcji do Eurowizji?
Według ustaleń mediów związanych z konkursem piosenki Eurowizji, Telewizja Polska zaplanowała... 50-minutowe kwalifikacje, które zobaczymy na antenie TVP 7 marca.
W tym miejscu warto wspomnieć, że początkowo finał polskich preselekcji miał się odbyć 14 lutego. Miało to być widowisko transmitowane "na żywo" z wielką widownią - padł nawet pomysł sprzedaży biletów na koncert.
Choć TVP wciąż nie wystosowała oficjalnej informacji, wszystko wskazuje na to, że wcześniejsze ustalenia serwisu Pudelek.pl w sprawie przebiegu finału polskich preselekcji do Eurowizji się potwierdzą. To oznacza, że występy uczestników zostaną nagrane 28 lutego i 1 marca w studiu programu "Jaka to melodia?", a emisja koncertu odbędzie się tydzień później, 7 marca. Następnie rozpocznie się głosowanie, które potrwa do północy, a zwycięzcę preselekcji najprawdopodobniej poznamy dzień później w "Pytaniu na śniadanie".
Fani Eurowizji nie kryją rozczarowania
Forma tegorocznego finału polskich preselekcji do Eurowizji nie przypadła do gustu fanom konkursu. W sieci dosłownie zawrzało.
Przypomnijmy, że o wyjazd na Eurowizję 2026 powalczą:
- Alicja Szemplińska
- Anastazja Maciąg
- Karolina Szczurowska
- Piotr Pręgowski
- Ola Antoniuk
- Stasiek Kukulski
- Jeremi Sikorski
- Basia Giewont
Co sądzicie o tym wszystkim? Za kogo będziecie trzymać kciuki?
Zobacz także:

1 miesiąc temu
19







English (US) ·
Polish (PL) ·