Data utworzenia: 2 grudnia 2025, 10:25.
Jeszcze rano przytulała swoje dzieci, patrzyła na ich uśmiechy, mówiła, jak bardzo ich kocha. Kilka godzin później cały jej świat legł w gruzach, gdy ogień strawił dom jej byłego partnera, a w nim — trójkę jej małych dzieci. Jourdan Feasby zamiast prezentów na Boże Narodzenie musi teraz kupić trzy małe trumienki.
27 listopada Amerykanie obchodzili jedno z najważniejszych w ich kulturze świąt — Święto Dziękczynienia. Ten dzień dla Jourdan Feasby rozpoczął się wyjątkowo radośnie. Poranek kobieta spędziła z trójką swoich dzieci — 10-letnim Rylee Levi, 9-letniem Connorem Liamem i 7-letnią Aleną Ellen. Później pociechy pojechały do domu swojego taty. Jourdan nie miała pojęcia, że żegnając ich w drzwiach, widzi ich uśmiechnięte buzie po raz ostatni...
Czytaj także: Ze snu wyrwał ich telefon sąsiada: "Palicie się!". Trwa dramat rodziny Borowskich
Trójka dzieci zginęła w pożarze w Święto Dziękczynienia
Ledwie kilka godzin później policja w mieście Kenosha (Wisconsin) otrzymała wiadomość o pożarze mieszkania. Strażacy zdołali ugasić ogień, ale na uratowanie Rylee, Connora i Aleny było już za późno. Chłopcy zginęli w pożarze, a mała Alena trafiła do szpitala, gdzie niedługo potem zmarła.
— To po prostu nie wydaje mi się jeszcze prawdziwe. Nie mogę uwierzyć, że to jest teraz moja rzeczywistość. Byłam tak podekscytowana świątecznymi zakupami, a teraz jedyne, co zaprząta mi głowę, to trumny. Razem z nimi znikło całe światło — mówi mama dzieci.
Ojciec maluchów wyszedł z pożaru cało. Trafił do szpitala z powodu zatrucia dymem.
— Możesz siedzieć tutaj i mówić wszystko, co chcesz: że zrobiłbym to, to i to. Ale kiedy jesteś w tej sytuacji, jest zupełnie inaczej. Ale powiem ci, że gdybym była w takiej sytuacji, bez wątpienia moje dzieci zostałyby wyniesione lub byłabym z nimi martwa — podkreśla zrozpaczona Jourdan.
"Przytulcie swoje dzieci"
Obecnie trwa ustalanie przyczyn wybuchu pożaru. Jourdan ma nadzieję, że dowie się, dlaczego zginęły jej dzieci.
— Czuję się taka samotna, były całym moim światem, a teraz nie mam niczego. Przytulcie swoje dzieci i cieszcie się nimi w te święta, ponieważ moglibyście być w mojej sytuacji. Nigdy nie wiadomo, kiedy nadejdzie ostatni dzień — mówi Jourdan.
By wesprzeć Jourdan w żałobie, w internecie została zorganizowana zbiórka pieniędzy. "Żaden rodzic nigdy nie powinien być zmuszony do pochowania swoich dzieci, nie mówiąc już o całej trójce naraz" — piszą organizatorzy. Pieniądze zostaną przeznaczone na pokrycie kosztów pogrzebu.
(Źródło: Mirror.co.uk)
/4
gofundme.com / -
Rodzeństwo zginęło w pożarze.
/4
Maluchy odwiedzały dom swojego ojca.
/4
Do pożaru doszło w Święto Dziękczynienia.
/4
Rodzeństwo nie miało szans na przeżycie.

1 miesiąc temu
20


English (US) ·
Polish (PL) ·