"Zaczęły dobiegać krzyki". Media ujawniają nowe informacje ws. gwałtu na komendzie

2 dni temu 9

Na komendzie w Piasecznie dowódca miał zgwałcić policjantkę podczas imprezy alkoholowej. Media ujawniają nowe informacje w sprawie.

Policja. Zdjęcie ilustracyjne Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Gwałt na komendzie w Piasecznie. Media ujawniają nowe informacje

Do zdarzenia miało dojść na terenie oddziału prewencji w Piasecznie. Odbywająca się tam impreza alkoholowa miała zakończyć się około godz. 3 w nocy. To właśnie wtedy młoda policjantka miała wybiec z jednego z pomieszczeń i powiedzieć swoim kolegom, że została zgwałcona. Jak podaje Radio ZET, o godz. 5:30 dwóch policjantów miało zgłosić dyżurnej Oddziału Prewencji Policji, co się stało. Od tego momentu wszystko działo się szybko: już 20 min później miała odbyć się pierwsza rozmowa z pokrzywdzoną policjantką. O godz. 7:25 sprawa miała trafić na wyższy szczebel. "O godz. 10:30 pokrzywdzona kobieta oficjalnie składa zeznania i w tym momencie pojawia się podstawa do zatrzymania funkcjonariusza podejrzanego o gwałt" - informuje rozgłośnia.

Dowódca został zbadany alkomatem. Po 5 godzinach miał około 1,5 promila

Radio ZET podaje, że podejrzany o gwałt dowódca po zdarzeniu miał wrócić do domu. "Dopiero rano na polecenie przełożonego wraca do policyjnego koszarowca, gdzie następnie zostaje trzykrotnie przebadany na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Jest godz. 8:15. Wynik okazuje się jednoznaczny - wskazuje, że we krwi policjanta jest wciąż około 1,5 promila alkoholu" - informuje rozgłośnia. O godz. 14 podejrzany został zatrzymany i przesłuchany, a prokurator postawił mu zarzuty dot. gwałtu i doprowadzenia do innej czynności seksualnej. 

Zobacz wideo Zaatakował seniorkę w windzie i okradł kolejną na ulicy. 37-latek zatrzymany przez katowickich policjantów

"Z pomieszczenia zaczęły dobiegać krzyki". Wcześniej dowódca miał "niestosownie żartować" 

Nieoficjalne ustalenia w sprawie opublikował również "Fakt". Jak podaje, w trakcie alkoholowej imprezy dowódca miał wielokrotnie poruszać temat 22-letniej policjantki, która "wpadła mu w oko". W pewnym momencie miał przejść z kobietą do innego pomieszczenia i zamknąć drzwi na klucz. "Około godz. 3:30 w nocy z pomieszczenia zaczęły dobiegać krzyki. Policjanci, słysząc, że ich koleżanka wzywa pomocy, nie zważali na to, że w pomieszczeniu przebywa ich przełożony, tylko zaczęli dobijać się do pomieszczenia i kazali mu natychmiast otworzyć drzwi. Dopiero wtedy mężczyzna przekręcił zamek w drzwiach" - ustalił "Fakt". Przed zdarzeniem miał pisać do pokrzywdzonej wiadomości SMS. Według informacji dziennika wcześniej dowódca miał niestosownie zachowywać się wobec innych funkcjonariuszek. - Były podteksty erotyczne i niestosowne żarciki z jego strony - powiedziała osoba z jednostki.

Policja z nowym komunikatem. "Sprawą zajmują się już śledczy"

W czwartek wieczorem (8 stycznia) Komenda Stołeczna Policji wydała nowy komunikat w związku ze zdarzeniem. "W sieci pojawiły się nieprawdziwe informacje dotyczące wydarzenia w OPP w Warszawie, w których bezprawnie wykorzystywany jest wizerunek policjantów, niebędących ani podejrzanym, ani pokrzywdzoną w śledztwie prowadzonym przez prokuraturę" - podkreśla KSP. "To działanie naruszające dobra osobiste funkcjonariuszy oraz wprowadzające opinię publiczną w błąd. Sprawą zajmują się już policjanci zwalczający cyberprzestępczość oraz śledczy, którzy będą dążyć do ustalenia danych osób publikujących takie treści i pociągnięcia ich do odpowiedzialności. Nie ma zgody na dezinformację, manipulację oraz bezprawne wykorzystywanie wizerunku policjantów. Apelujemy o rozwagę w sieci: Sprawdzaj źródło informacji przed jej udostępnieniem. Nie rozpowszechniaj niesprawdzonych treści" - zaapelowali stołeczni funkcjonariusze. 

Potrzebujesz pomocy?

Przemoc seksualna to każdy niechciany kontakt seksualny. Z danych UNICEF wynika, że na całym świecie tego rodzaju przemocy doświadczyło około 15 milionów nastolatek między 15. a 19. rokiem życia, ale tylko 1 procent nastolatek zwraca się z prośbą o pomoc do profesjonalisty. Badania wskazują, że u 80 proc. ofiar gwałtu rozwija się zespół stresu pourazowego (PTSD). Jeżeli jesteś ofiarą przemocy seksualnej, pomoc możesz uzyskać, dzwoniąc np. do Poradni Telefonicznej "Niebieska Linia" - 22 668 70 00 (całodobowa poradnia telefoniczna) lub na całodobowy telefon interwencyjny Centrum Praw Kobiet - 600 070 717.

Czytaj także: "Gwałt na komendzie w Piasecznie. Jest nowy komunikat policji".

Źródła: Radio ZET, "Fakt", Komenda Stołeczna Policji

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło