Zabrał auto rodziców i pojechał z Mają i Kingą na przejażdżkę. Obie zginęły. Co dalej z Michałem G.?

23 godziny temu 8

Data utworzenia: 15 stycznia 2026, 16:01.

Miał być miły wieczór, a przerodził się w tragedię kilku rodzin. W listopadzie ub. r. 17-letni Michał G. zaprosił do siebie swoją dziewczynę Maję (†16 l.) i jej przyjaciółkę Kingę (†16 l.). Gdy rodzice chłopaka już spali, ten wziął kluczyki od ich volkswagena passata i zabrał dziewczęta na przejażdżkę. Nie miał uprawnień, a wcześniej pił alkohol. W Kurowie (woj. pomorskie) pojazd wypadł z drogi i z impetem uderzył w przydrożne drzewo. Obie nastolatki zginęły. Michał G. cudem ocalał. 15 stycznia br. Prokuratura w Wejherowie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko nastolatkowi.

Wypadek w Kurowie. Zginęły dwie nastolatki. Michał G. stanie przed sądem. Foto: - / Instagram

Jedna nieprzemyślana decyzja i młodzieńczy brak wyobraźni doprowadziły do tragedii trzech rodzin. W nocy z 10 na 11 listopada 2025 r., około godz. 2.30, w miejscowości Kurów w gminie Choczewo (woj. pomorskie), 17-letni Michał G. stracił panowanie nad samochodem, zjechał z drogi i z ogromnym impetem uderzył w przydrożne drzewo.

Zobacz także: Te słowa po tragicznej śmierci 15-letniego Tomka rozdzierają serce. "Nie musicie być silni cały czas"

Tragiczny wypadek w Kurowie. Zginęły dwie nastolatki

Chłopak cudem wyszedł z wypadku niemal bez szwanku, doznając jedynie obrażeń ręki. Z wraku wydostał się o własnych siłach. Niestety jego towarzyszki — Maja (†16 l.) i Kinga (†16 l.), nie miały tyle szczęścia. Obie zginęły na miejscu.

Policjanci ustalili, że 17-latek prowadził auto bez uprawnień i po alkoholu, a samochód którym kierował nie miał aktualnych badań technicznych. Badanie wykazało 0,44 promila alkoholu we krwi Michała G. Chłopak został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury.

— 17-letni Michał G. przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do spowodowania wypadku i złożył wyjaśnienia. Zeznał, że przed wypadkiem pokrzywdzone przebywały w jego domu. W pewnym momencie nastolatkowie wpadli na pomysł przejażdżki. Dziewczęta skorzystały z propozycji. Michał G. opisał, że zanim wsiadł do samochodu spożywał alkohol. Auto — osobowy volkswagen passat, należało do jego rodziców. Michał G. zeznał, że wziął samochód bez zgody i wiedzy rodziców, kiedy już spali. Zeznał, że po wypadku próbował ratować dziewczęta i wezwał służby, ale pokrzywdzone zmarły. Michał G. wyraził skruchę i powiedział, że żałuje tego, co się stało — przekazał wówczas "Faktowi" prok. Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Zobacz także: Tragiczna śmierć Mai i Kingi w Kurowie. W miejscu wypadku zjawili się eksperci

Wypadek w Kurowie. Jest akt oskarżenia przeciwko Michałowi G.

Prokurator przedstawił Michałowi G. zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.

— 15 stycznia 2026 r. Prokurator Prokuratury Rejonowej w Wejherowie skierował do Sądu Rejonowego w Wejherowie akt oskarżenia przeciwko Michałowi G. — przekazał prok. Mariusz Duszyński.

12 listopada 2025 r. Sąd Rejonowy w Wejherowie, na wniosek prokuratora, zastosował wobec Michała G. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy, tj. do 9 lutego 2026 r.

Michałowi G. za zarzucane przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat.

Zobacz także: To on miał spowodować wypadek, w którym zginęły dwie nastolatki. Na jaw wyszły straszne informacje

/4

Komenda Powiatowa Policji w Wejherowie / Materiały policyjne

W nocy z 10 na 11 listopada 2025 r., około godz. 2.30, w miejscowości Kurów w gminie Choczewo (woj. pomorskie), 17-letni Michał G. stracił panowanie nad samochodem, zjechał z drogi i z impetem uderzył w przydrożne drzewo.

/4

- / Instagram

Chłopak cudem wyszedł z wypadku niemal bez szwanku, doznając jedynie obrażeń ręki. Z wraku wydostał się o własnych siłach. Niestety jego towarzyszki — Maja (†16 l.) i Kinga (†16 l.), nie miały tyle szczęścia. Obie zginęły na miejscu.

/4

- / Instagram

Policjanci ustalili, że 17-latek prowadził auto bez uprawnień i po alkoholu, a samochód którym kierował nie miał aktualnych badań technicznych. Badanie wykazało 0,44 promila alkoholu we krwi Michała G.

/4

- / Instagram

Prokurator przedstawił Michałowi G. zarzut popełnienia przestępstwa spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło