Z tą siłą Iga Świątek nie miała szans. Kosiniak-Kamysz się wysypał

22 godziny temu 10

Wybór Sportowca Roku w Polsce znów wzbudził ogromne kontrowersje. Zupełnie niepotrzebnie. Przypuszczam, że Iga Świątek z Klaudią Zwolińską nie miała żadnych szans, by zająć pierwsze miejsce, mimo iż wygrała Wimbledon we wspaniałym stylu - pisze Michał Kiedrowski ze Sport.pl.

Iga Świątek, Kosiniak-Kamysz Fot. REUTERS/Jeremy Piper Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

W sobotę "Przegląd Sportowy" ogłosił podczas wielkiej gali w Warszawie dziesiątkę najlepszych sportowców 2025 roku. Wskazali ich kibice w 91. edycji tego plebiscytu. Pierwsze miejsce zajęła Klaudia Zwolińska, podwójna mistrzyni świata w kajakarstwie górskim, drugie - Iga Świątek, druga najlepsza tenisistka świata i aktualna mistrzyni Wimbledonu, a trzecie - Wilfredo Leon, który z reprezentacją Polski zdobył brązowy medal podczas mistrzostw świata na Filipinach. 

Jak co roku kibice rozczarowani wynikami plebiscytu

Dalsze miejsca zajęli: Bartosz Zmarzlik, najlepszy żużlowiec świata; Robert Kubica, pierwszy Polak, który wygrał kultowy wyścig 24-godzinny w Le Mans; Maria Żodzik, wicemistrzyni świata w skoku wzwyż; Robert Lewandowski, który z Barceloną zdobył piłkarskie mistrzostwo Hiszpanii i odpadł w półfinale Ligi Mistrzów, Mateusz Ponitka, kapitan kadry koszykarzy, który doprowadził drużynę do ćwierćfinału EuroBasketu; Aleksandra Mirosław, mistrzyni świata i rekordzistka świata we wspinaczce sportowej; Mikołaj Marczyk, rajdowy mistrz Europy. 

I jak co roku ostateczne wyniki wzbudziły mnóstwo kontrowersji. Kibice tenisa byli oczywiście w szoku, że nie wygrała Świątek. Kibice żużla uważają, że Zmarzlik, który zdobył szósty tytuł mistrza świata i dołączył w ten sposób do największych w historii swojego sportu, powinien być na pudle. Kibice Kubicy są rozczarowani, że ich idol nie był wyżej, bo przecież wyścig w Le Mans jest tak kultowy, że nawet Hollywood zrobiło o nim film. Zresztą całkiem dobry film.  

Przyznam się szczerze, że sam uważałem, iż Świątek ma tytuł najlepszego sportowca roku w cuglach. Nie sądziłem, że ktoś może ją pobić przy jej osiągnięciach i popularności. A jednak ze słynną na całym świecie tenisistką wygrała Klaudia Zwolińska, która uprawia bardzo rzadko pokazywaną w telewizji konkurencję. Przez myśl przeszło mi nawet bluźniercze przypuszczenie, że kibice chcieli pokazać tenisistce żółtą kartkę. Zacząłem nawet szukać w głowie, czym Świątek mogła podpaść fanom.  

Kosiniak-Kamysz podsunął wyjaśnienie

Rozwiązanie wydaje mi się jednak dużo prostsze. I naprowadził mnie na nie wpis ministra obrony na portalu X.  

"Jestem dumny ze sportowych osiągnięć naszych żołnierzy-sportowców! Podczas Gali Mistrzów Sportu w jubileuszowej, 100. edycji Plebiscytu "Przeglądu Sportowego" na Najlepszego Sportowca 2025 roku pierwsze miejsce zajęła st. szer. spec. Klaudia Zwolińska!! W pierwszej dziesiątce na miejscu 9 znalazła się także kpr. Aleksandra Mirosław? Gratuluję wszystkim nominowanym i wyróżnionym - każdy z Was jest zwycięzcą! Swoją postawą pokazujecie, czym jest nowoczesny patriotyzm – na arenach sportowych oraz w służbie Ojczyźnie. Życzę Wam kolejnych sukcesów, medali, rekordów i zwycięstw dla Polski" – napisał Władysław Kosiniak-Kamysz.

I nagle mnie olśniło, zacząłem googlować. Okazało się, że w mediach społecznościowych, na wielu stronach powiązanych z armią, od dłuższego czasu trwała zmasowana akcja zachęcająca do głosowania na Zwolińską i innych sportowców żołnierzy. Nie są to konta, które mają wielu obserwujących czy "znajomych", ale ich siła jest w liczbie. Do głosowania na Zwolińską zachęcało m.in. Wojskowe Centra Rekrutacji w Krakowie, Ełku, Gdyni, Poznaniu, Nowym Sączu i Centralne Wojskowe Centrum Rekrutacji, Centralny Wojskowy Zespół Sportowy itd. Tych stron powiązanych z wojskiem czy ministerstwem obrony było dziesiątki, jeśli nie setki. I wszystkie były zjednoczone jednym celem, by zapewnić Zwolińskiej pierwsze miejsce.  

Z taką mobilizacją Iga Świątek nie miała szans

Ale myślę, że to był tylko czubek góry lodowej. W jednostkach też z pewnością poszła fama, żeby wypromować koleżankę. A że żołnierze, to jednostki zdyscyplinowane, to nie trzeba było dwa razy powtarzać, jak głosować. 

Oczywiście, to tylko domysły, ale jeśli miałbym szukać gdzieś wyjaśnienia porażki Świątek, to właśnie w tym. I nie mam zamiaru oburzać się, że ktoś mógłby "skręcić" plebiscyt tego typu akcją. No cóż, każdy mógł zagłosować sercem, na kogo chciał. Starsza szeregowa Zwolińska zasłużyła na swój sukces i wypada tylko jej pogratulować nie tylko wspaniałych sukcesów, ale też kolegów i koleżanek, którzy stają za nią murem. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło