Wyśmiał KSeF kupując prezerwatywy dla Tuska. Opowiedział nam, jakie spotkały go konsekwencje

3 tygodni temu 21
ZIZOO.PL
Jedno nagranie z apteki wystarczyło, by rozpętać ogólnopolską dyskusję. Faktura wystawiona na dane instytucji publicznej miała być – jak twierdzi autor – testem systemu i formą zwrócenia uwagi na problem. Zamiast technicznej debaty pojawiły się jednak plotki o więzieniu, oskarżenia i prywatne groźby. Dla Biznes Info Tomasz Sidorczuk szczegółowo opisuje kulisy sprawy.Co naprawdę chciał pokazać?Czy grożą mu konsekwencje prawne?Dlaczego wokół tej sprawy narosło tyle emocji?
Przeczytaj źródło