Data utworzenia: 4 grudnia 2025, 17:08.
Dwa psy zostały zostawione same w mieszkaniu przez trzy tygodnie. Jeden już nie żył, drugi cudem przeżył. Ale był skrajnie wychudzony, odwodniony i z wybitym zębami. Właścicielka trafiła przed sąd, ale kiedy zaproponowano jej karę, odrzekła: "wszystko mi jedno".
Przed sądem w Zgierzu (woj. łódzkie) 4 grudnia ruszył proces 22-letniej Anny K., oskarżonej o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad dwoma psami. W lipcu tego roku, w mieszkaniu w Nakielnicy pod Aleksandrowem Łódzkim, jedno ze zwierząt znaleziono martwe, drugie było skrajnie wycieńczone, odwodnione i głodne. Według śledczych psy zostały pozostawione bez opieki na czas wakacji. Ich właścicielka pojechała nad morze i chwaliła się tym w mediach społecznościowych.
Kiedy przed sądem padło pytanie o to, czy chce przyznać się do winy i przyjąć dobrowolną karę, odpowiedziała bez emocji: "Poddać się mogę, jest mi wszystko obojętne". Obrona zażądała obserwacji psychiatrycznej, ale sąd jej nie przychylił.
Sąsiedzi słyszeli tylko rozpaczliwe wycie
Prokuratura zarzuca stosowanie zaniedbania: brak wody, jedzenia, skrajne warunki. Według niej to wszystko doprowadziło do śmierci jednego z psów. Zwierzęta były zamknięte w cuchnącym mieszkaniu, psy gryzły tapczan i folie z rozpaczy. Sąsiedzi od tygodni słyszeli tylko ich wycie.
— To była gehenna — mówiła pełnomocniczka, która ujawniła dramat. — W mieszkaniu panował taki bałagan i smród, że trzeba było wychodzić na korytarz.
Wolontariusze schroniska, do którego trafił ocalały pies, podkreślają: mimo młodego wieku wyglądał jak senior. Wychudły, z wybitymi zębami, odwodniony i wycieńczony.
Grozi jej nawet 5 lat
Jeśli sąd uzna Annę K. za winną, grozić jej może nawet 5 lat więzienia. Kobieta nadal przebywa w areszcie. Na rozprawę została doprowadzona w kajdankach, pod eskortą policjantów.
/8
Sos Zwierz Aleksandrów Łódzki / Facebook
Aleksandrów Łódzki. Wyjechała na wakacje i zostawiła zwierzęta
/8
@Sos Zwierz Aleksandrów Łódzki / Facebook
Pies trafił do lecznicy w dramatycznym stanie. Weterynarze ocenili, że był skrajnie odwodniony i zagłodzony.
/8
@Sos Zwierz Aleksandrów Łódzki / Facebook
Zwierzę miało starte zęby, prawdopodobnie próbowało gryźć podłogę i meble z głodu.
/8
@Sos Zwierz Aleksandrów Łódzki / Facebook
W jednym z pomieszczeń znaleziono martwego psa. Na miejscu panował straszny bałagan i fetor.
/8
@Sos Zwierz Aleksandrów Łódzki / Facebook
Ślady odchodów na podłodze. Psy przebywały same w mieszkaniu przez co najmniej trzy tygodnie.
/8
@Sos Zwierz Aleksandrów Łódzki / Facebook
Rozrzucone śmieci, folie, puste opakowania. Zwierzęta desperacko szukały czegokolwiek do jedzenia.
/8
@Sos Zwierz Aleksandrów Łódzki / Facebook
Zrujnowany korytarz. Psy miały dostęp tylko do zamkniętej przestrzeni pełnej brudu i odchodów.
/8
@Sos Zwierz Aleksandrów Łódzki / Facebook
Pokój z zagraconą kanapą, pod którą ukrywało się jedno ze zwierząt. Sytuacja trwała tygodniami.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

1 miesiąc temu
15







English (US) ·
Polish (PL) ·