Stany Zjednoczone przekierował na Morze Karaibskie samoloty sił specjalnych - podał "The Wall Street Journal". To kolejny krok, który może umożliwić Waszyngtonowi operację militarną przeciwko Wenezueli.
Fot. REUTERS/Ricardo Arduengo
"WSJ": USA skierowały dodatkowy sprzęt i siły w region Karaibów
Amerykański dziennik we wtorek 23 grudnia poinformował, że Stany Zjednoczone skierowały na Morze Karaibskie kolejne siły. Informatorzy "The Wall Street Journal" podali, że z bazy w Nowym Meksyku wyleciało co najmniej 10 samolotów CV-22 Osprey, która są wykorzystywane przez siły specjalne. W Portoryko miały również pojawić się samoloty transportowe C-17. Na ich pokładzie byli żołnierze i sprzęt wojskowy. "WSJ" wskazał, że "dodatkowe siły i sprzęt dają Amerykanom kolejne opcje do przeprowadzenia operacji militarnej w regionie". USA od tygodni zapowiadają walkę z handlarzami i przemytnikami narkotyków z Wenezueli, a prezydent Wenezueli Nicolas Maduro jest oskarżony przez prokuraturę USA o związki z kartelem narkotykowym Cartel de los Soles, który w listopadzie Amerykanie uznali za organizację terrorystyczną.
Oświadczenie amerykańskiego dowództwa
O przemieszczenie nowych, dodatkowych sił na Morze Karaibskie dziennikarze zapytali Dowództwo Południowe USA, które odpowiada za działania w regionie Karaibów, Ameryki Południowej i Ameryki Centralnej. Jego rzecznik odmówił odpowiedzi na to pytanie. Zapewnił, że "standardową praktyką jest rutynowa rotacja sprzętu i personelu do dowolnej instalacji wojskowej". Waszyngton zapowiedział całkowitą blokadę tankowców płynących z i do Wenezueli. W ostatnich tygodniach USA zatrzymały i przejęły trzy tankowce. Ostatni z zatrzymanych, Bella 1 - jednostka, która pływa pod banderą Panamy, w sobotę 20 grudnia odmówił wejścia na pokład funkcjonariuszy Straży Przybrzeżnej na Morzu Karaibskim. Decyzja ta zapadła w momencie, gdy Donald Trump zapowiedział całkowitą blokadę tankowców płynących z i do Wenezueli. Wszystko po to, aby zaostrzyć podejście wobec prezydenta Nicolasa Maduro.
Zobacz wideo Trump niby nie inwestuje w Hollywood i w media, ale...
Rosja i Chiny potępiły blokadę morską Wenezueli
Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, Pekin oskarżył Waszyngton o nielegalną agresję i zastraszanie. Wraz z Moskwą skrytykował decyzję Stanów Zjednoczonych o zablokowaniu tankowców objętych sankcjami wpływających na wody terytorialne Wenezueli lub wypływających z nich, ostrzegając, że posunięcie to grozi destabilizacją Ameryki Łacińskiej i stworzeniem niebezpiecznego precedensu. Ambasador Rosji przy ONZ, Wasilij Nebenzia, określił blokadę jako "prawdziwy akt agresji" i bezprawne użycie siły. Ostrzegł, że Waszyngton poniesie odpowiedzialność za humanitarne konsekwencje blokady. Szefowie dyplomacji Wenezueli i Rosji mieli w ostatnich dniach rozmawiać telefonicznie. Siergiej Ławrow zapewnił o wsparciu ze strony Moskwy. Media również informują o tym, że Rosjanie ewakuują z Wenezueli rodziny dyplomatów.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!







English (US) ·
Polish (PL) ·