W kraju, który ma w swoim DNA historię wychodźstwa ekonomicznego sięgającą wieku XIX, nie mówiąc już o wychodźstwie politycznym, dobrze jest pokazywać ludzką twarz tych, którzy uciekają do Polski. Jednak zdziwił mnie tekst wypowiadany przez imigranta.
Warszawska komunikacja miejska stała się miejscem wymiany myśli i poglądów – z ekranów do pasażerów. Czyli zgodnie z przyjętą w Polsce wiele dekad temu regułą: mądrzy (ci, którzy mają ekraniki) pouczają głupich (tych, którzy patrzą w ekraniki), by mogli się oni trochę podciągnąć. Po serii filmików, w których oberwało się stojącym w wejściu do tramwaju, stojącym z plecakiem, jedzącym w autobusie i rozmawiającym przez telefon (kolejno porównani z: gorylem, żółwiem, świnką i kurą), teraz ekran ukazuje imigrantów.
Sposób "na imigranta"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Jan Wróbel
Fot. Wojtek Górski
Zobacz
Popularne Zobacz również Najnowsze
Przejdź do strony głównej

1 miesiąc temu
20






English (US) ·
Polish (PL) ·