Włamywacz wpadł w ręce łódzkiej policji. Usłyszał 33 zarzuty

2 tygodni temu 18

Policjanci z Łodzi zatrzymali w grudniu 27-letniego włamywacza. Teraz mężczyzna usłyszał 33 zarzuty, za które grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Policjanci z IV Komisariatu Policji w Łodzi rozwikłali jedną z lokalnych zagadek kryminalnych. Pracowali nad sprawami kradzieży z włamaniem do samochodów oraz komórek lokatorskich, do których dochodziło przez ostatnie miesiące na Polesiu. Dociekliwość mundurowych oraz skrupulatna analiza zebranego materiału dowodowego doprowadziła w końcu na trop podejrzanego.

Łódź. Policjanci namierzyli włamywacza

Funkcjonariusze dokładnie sprawdzili zapisy z kamer monitoringów, które zarejestrowały zachowanie włamywacza.
19 grudnia 2025 roku po godzinie 3:00 kryminalni zauważyli na ulicy Żeromskiego mężczyznę, którego wizerunek odpowiadał sprawcy i natychmiast postanowili go zatrzymać.

Podejrzewany 37- latek był kompletnie zaskoczony widokiem mundurowych o tak wczesnej porze. W rozmowie z funkcjonariuszami przyznał się do popełnienia przestępstw. Nie krył, że skradzione rzeczy spieniężał, czyniąc sobie z przestępstw stałe źródło dochodu.

Łódź. Złodziej usłyszał 33 zarzuty

Łupem mężczyzny padły m.in. biżuteria, portfele z pieniędzmi, telefony komórkowe, narzędzia oraz artykuły spożywcze. Łącznie usłyszał już 33 zarzuty kradzieży z włamaniem. Takie przestępstwo zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności. Dalsze czynności w tej sprawie prowadzą śledczy z IV Komisariatu Policji w Łodzi pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź- Polesie.

Czytaj też:
Kościół w Lublinie płonął przez całe przedpołudnie. Czy uda się uratować ołtarz?
Czytaj też:
Tajemnicze zaginięcie 34-latka. Tam widziany był po raz ostatni

Przeczytaj źródło