Wigilia w rodzinie zastępczej. "Dzieci opowiadają o świętach, a właściwie o ich braku"

3 tygodni temu 16

Data utworzenia: 24 grudnia 2025, 8:00.

Boże Narodzenie dla wielu Polaków jest najpiękniejszym czasem w roku. W rodzinie zastępczej, którą pani Joanna z mężem prowadzi w Drożyznie na Dolnym Śląsku, przygotowania do świąt dobiegły już końca. — W tym roku przy wigilijnym stole zasiądzie razem z nami dwanaścioro dzieci w pieczy zastępczej oraz nasze dzieci z partnerami. Będzie nas naprawdę sporo. Głośno, ciasno, ciepło i bardzo rodzinnie. Dokładnie tak, jak powinno być w ten wyjątkowy wieczór — mówi wzruszona pani Joanna Krell.

Boże Narodzenie w rodzinie zastępczej. Foto: - / Archiwum prywatne

Państwo Joanna i Marian Krellowie od kilku lat są rodziną zastępczą. Opiekują się dziećmi w różnym wieku. Są to dzieci z różnym bagażem negatywnych doświadczeń wyniesionym z rodzinnych domów. Przybrani rodzice robią wszystko, by im zapewnić namiastkę prawdziwego domu.

Tak wyglądają przygotowania do Bożego Narodzenia w rodzinie zastępczej

W rodzinie zastępczej państwa Krell przygotowania do wigilii zaczynają się nieco wcześniej. Uczestniczą w nich także mamy pani Joanny i pana Mariana. — Co roku dwie potrawy przygotowują dla nas nasze mamy: moja mama i teściowa. To ich wigilijny dar i piękny most łączący pokolenia — opowiada nasza rozmówczyni. — Resztę dań przygotowuję z pomocą dzieci. Zawsze są bardzo zaangażowane i pomocne: kroją składniki, a ja wszystko kończę i doprawiam. Pomagają też na bieżąco zmywać w kuchni, dekorują dom, a później ozdabiają lampkami całe podwórko — mówi z uśmiechem na twarzy.

— Nasze dzieci często wspominają, jak było kiedyś, zanim jeszcze były z nami. Opowiadają o świętach, a właściwie o ich braku. O pustce, ciszy, o dniach, które niczym nie różniły się od innych — opowiada, smutniejąc na chwilę, nasza rozmówczyni. — Dziś jest inaczej — podkreśla. W święta zawsze jednak wracają myślami do tych najbliższych, którzy już odeszli. — To już drugie święta bez Piotrusia — ociera łzę pani Joanna. Piotruś trafił do ich rodziny po gehennie, którą zafundował mu biologiczny ojciec. Niestety nie udało się go uratować.

Święta w rodzinie zastępczej. To ma być czas radości

Po kolacji zaczyna się prezentowe szaleństwo. Dzieci są pełne emocji — cieszą się z podarków, dokazują. Wieczorem, jak co roku, czeka je obowiązkowo rodzinny seans. Oglądają filmy "Kevin sam w domu" i "Epokę lodowcową."

— Korzystając z tej szczególnej chwili, chcielibyśmy z całego serca złożyć wszystkim serdeczne życzenia: spokoju, zdrowia, radości, miłości i bliskości. Życzymy także odrobiny zwolnienia tempa i odpoczynku, chociaż na te święta, aby móc naprawdę nacieszyć się szczęściem bycia razem z bliskimi w tym magicznym czasie — życzy pani Joanna z rodziną.

Zobacz też:

Zasiądą przy stole z 14 dzieci. Tak wygląda Wigilia w rodzinie zastępczej

Waldemar z "Rolnika" pokazał nam udekorowany dom. Największa iluminacja w całej wsi

/8

- / Archiwum prywatne

Dzieci ubierają choinkę.

/8

- / Archiwum prywatne

Dzieci z radością ubierają choinkę.

/8

- / Archiwum prywatne

Przygotowywanie pierniczków to jedna z tradycji świąt.

/8

- / Archiwum prywatne

Dzieci robią świąteczne ciastka.

/8

- / Archiwum prywatne

Ubieranie choinki sprawia dzieciom radość.

/8

- / Archiwum prywatne

Przygotowania do Bożego Narodzenia.

/8

- / Archiwum prywatne

Najmłodszy członek wielkiej rodziny również ubiera choinkę.

/8

Piotr Wierzbicki / newspix.pl

Pani Joanna ma sporą gromadkę pociech: aż dwanaścioro!

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło