Większość płacze, a ona żartuje. Po śmierci 40 osób to po prostu nie wypada?

2 dni temu 6

Data utworzenia: 9 stycznia 2026, 17:11.

Gdy Szwajcaria wciąż opłakuje ofiary sylwestrowego pożaru w Crans-Montana, a rodziny chowają swoich bliskich, w Polsce na scenie stand-upowej padł "żart". Sylwia Wiszowata, nawiązując do tragedii, sparodiowała deklarację pomocy Donalda Tuska i wyśmiała warunki w polskim szpitalu. Fragment nagrania wrzucony do sieci wywołał lawinę oburzenia — internauci piszą o wstydzie, dehumanizacji i przekroczonej granicy humoru.

Żart z pogorzelców. Po tym numerze Sylwii Wiszowatej internet eksplodował. Foto: Valais Canton Police/Handout /Denis Balibouse/Umit Bektas/Reuters; Sylwia Wiszowata / Facebook

Niemal cały świat poruszony jest po tragedii sylwestrowej w Szwajcarii. Przypomnijmy, że w barze w Crans-Montana wybuchł pożar, w którym zginęło 40 osób. Najmłodsza ofiara miała tylko 14 lat, a najstarsza 39. Rannych zostało 119 osób. Służby wciąż podkreślają, że stan wielu z nich jest ciężki lub bardzo ciężki.

Polska stand-uperka Sylwia Wiszowata żartuje z ofiar pożaru w Szwajcarii

Kraj pogrążony jest w żałobie. W niedzielę setki osób oddały hołd ofiarom katastrofy w cichym marszu. W piątek 9 stycznia prezydenci Szwajcarii, Włoch i Francji upamiętnili ofiary tragicznego pożaru. To dziś ogłoszono dzień żałoby narodowej w Szwajcarii. Msza żałobna zakończyła się minutą ciszy za ofiary. W ostatnich dniach odbyły się pogrzeby — ceremonie odbywają się w krajach, z których pochodziły zmarłe osoby.

Mimo tego trudnego czasu polska stand-uperka nie zrezygnowała z żartów na scenie, nawiązujących do tych tragicznych wydarzeń. Chodzi o Sylwię Wiszowatą. Oto fragment jej występu:

— Słyszeliście o katastrofie w Szwajcarii? — pytała widownię. — 40 osób zginęło, ponad setka rannych, a polski premier: "my wam pomożemy jak coś" — mówiła i zaczęła się lekko śmiać. — On chyba chce tych poparzonych pociągiem do Mławy, oni wyjdą z pociągu, od razu pier**** się do śniegu. Wyobraźmy to sobie: jesteś w ekskluzywnym kurorcie narciarskim w Szwajcarii i wybucha pożar: widzisz ogień, potem długo, długo nic. Budzisz się w szpitalu w Siemianowicach Śląskich. Otwierasz oczy, a przed oczami masz dwie kromki chleba, pół pomidora i kawałek margaryny — mówiła swój "żart". W tle było słychać śmiech.

Mocne słowa po żarcie o ofiarach pożaru w Szwajcarii

Fragment tego występu Sylwia Wiszowata udostępniła w mediach społecznościowych. Nagranie pojawiło się w czwartek 8 stycznia. W komentarzach szybko rozpętała się burza. Wielu internautów skrytykowało stand-uperkę zarówno za sam żart, jak i za moment, w którym zdecydowała się go wygłosić.

"Lubię pani humor, ale z tym tematem to pani trochę przesadziła" — czytamy. "Lubię twoje żarty, ale ten jest zdecydowanie nie na miejscu" — napisała kolejna internautka. "Z pewnych rzeczy nie powinno się żartować, tak po prostu, słabe to" — dodano. "Ojj, słabe" — brzmi jeden z komentarzy. Jeden z krytycznych komentarzy został dodany w języku angielskim. Internauta zwrócił uwagę, że zamienianie tego dramatu w żart jest straszne i przypomniał, że w dniu dodania wideo odbywał się pogrzeb jednej z ofiar. "Wstyd" — spuentował.

Inna osoba napisała: "Psychologicznie rzecz biorąc, żart przestaje być żartem w momencie, gdy buduje dystans kosztem czyjegoś realnego cierpienia. Dojrzałość emocjonalna w humorze polega na rozpoznaniu, gdzie kończy się prowokacja, a zaczyna dehumanizacja". Internauci zwrócili też uwagę na wysoki poziom szpitala w Siemianowicach Śląskich i zarzucili autorce brak wiedzy w tym temacie. "Stand-up ma też granice, panienko" — dodano.

Nie zabrakło jednak pojedynczych głosów w obronie występu. "Akurat laska śmieje się z polskiej służby zdrowia, a nie z tej tragedii" — czytamy w jednym z komentarzy. "Pani Sylwio! Oby tak dalej" — napisała inna osoba.

Tragiczny pożar w Szwajcarii. Polska zaproponowała pomoc

Przypomnijmy, że Donald Tusk informował, iż Polska jest gotowa udzielić opieki medycznej rannym po tragicznym pożarze w Szwajcarii.

— Polska zaoferowała 14 miejsc dla poszkodowanych w pożarze w szpitalu w Siemianowicach Śląskich. To cztery miejsca na OIOM-ie i dziesięć dla pacjentów lżej poszkodowanych — doprecyzowała rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka.

Czytaj także:

Ojciec czekał na cud. Potem usłyszał telefon, którego boi się każdy rodzic. Córka nie żyje

Pijana nauczycielka wyprowadzona z lekcji. Po tygodniach wyszła prawda

/7

Valais Canton Police/Handout /Denis Balibouse/Umit Bektas/Reuters; Sylwia Wiszowata / Facebook

Żart z pogorzelców. Po tym numerze Sylwii Wiszowatej internet eksplodował.

/7

Sylwia Wiszowata / Facebook

Żart z pogorzelców. Po tym numerze Sylwii Wiszowatej internet eksplodował.

/7

Umit Bektas / Reuters

Tragedia w Szwajcarii.

/7

Valais Canton Police/Handout / Reuters

Tragedia w Szwajcarii.

/7

Denis Balibouse / Reuters

Tragedia w Szwajcarii.

/7

Denis Balibouse / Reuters

Tragedia w Szwajcarii.

/7

Denis Balibouse / Reuters

Tragedia w Szwajcarii.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło