Wenezuelskie MON grzmi o "największym skandalu" po ataku USA. "Nie złamią nas"

1 tydzień temu 11

Wenezuelski MON mówi o "największym skandalu"

Vladimir Padrino López w sobotę 3 stycznia opublikował nagranie, w którym odniósł się do ataku USA. - Ta inwazja stanowi największy skandal, jakiego kraj kiedykolwiek doświadczył - powiedział szef wenezuelskiego MON, cytowany przez dziennik "La Voz de Galicia". Jego zdaniem powodem ataku była "nienasycona żądza strategicznych zasobów". Vladimir Padrino López wezwał również społeczność do unikania "chaosu i anarchii". - Zaatakowali nas, ale nas nie złamią - powiedział. 

Gdzie jest Nicolas Maduro?

Zdaniem Donalda Trumpa dyktator oraz jego żona zostali pojmani i wywiezieni z kraju. "Operacja ta została przeprowadzona we współpracy z amerykańskimi organami ścigania. Szczegóły wkrótce" - napisał prezydent USA. Według doniesień dziennika "El Confidencial" wiceprezydentka Wenezuelii Delcy Rodríguez przyznała, że miejsce pobytu Maduro i jego żony pozostaje nieznane. Domagała się również od Białego Domu przedstawienia dowodu, że ich przywódca żyje.

Zobacz wideo Nowe wymogi wizowe USA: mogą zażądać próbki DNA i skanu tęczówki

Reakcja na atak USA

Według doniesień "El Pais" atak USA wywołał reakcję między innymi Hiszpanii, która wezwała do deeskalacji oraz zaapelowała o postępowanie "zgodnie z prawem międzynarodowym i zasadami Karty Narodów Zjednoczonych". Kraj ten zaoferował również mediację. "Poważne zaniepokojenie" wyrazili z kolei Niemcy, a Rosja wprost potępiła "militarną agresję" USA i zaapelowała o dialog. Innego zdania jest natomiast prezydent Argentyny Javier Milei, który stwierdził na wieść o pojmaniu Maduro, że "wolność postępuje, niech żyje wolność, do diabła". 

Przeczytaj źródło