- Zwierciadlo.pl
- >
- Psychologia
- >
- Wdzięczność ma swoją ciemną stronę. Kiedy i jak może nam szkodzić?
Gdy praktykujemy ją na pokaz, mylimy ze źle pojętą lojalnością, wykorzystujemy, by kimś manipulować, albo przykrywamy nią cierpienie czy żal – wdzięczność przestaje nam służyć (Fot. Deagreez/Getty Images)
Zagadnienie wdzięczności wcale nie jest aż tak proste, jak mogłoby się wydawać. Sporo tu zawiłości i niuansów, które mają ogromne znaczenie. Okazuje się, że wdzięczność – zdaniem rzymskiego filozofa Cycerona „matka wszystkich innych cnót” – nie zawsze i nie w każdych okolicznościach jest lekiem na całe zło. Źle rozumiana, nieautentyczna, wcale nam nie pomaga.
Psychologia pozytywna promuje praktykowanie wdzięczności jako uczucia jednoznacznie dobrego, przynoszącego szereg korzyści psychicznych i fizycznych. Na poziomie neurobiologicznym wdzięczność reguluje układ współczulny, który aktywuje nasze reakcje lękowe, a na poziomie psychologicznym warunkuje mózg do filtrowania negatywnych rozmyślań i skupiania się na pozytywnych myślach. Jej częste odczuwanie może zmieniać struktury neuronalne w mózgu, co w praktyce oznacza większe zadowolenie z życia. Odczuwanie wdzięczności wyzwala tzw. „dobre” hormony i reguluje prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego. Praktykowanie wdzięczności sprawia, że lepiej radzimy sobie ze stresem i tworzymy bardziej satysfakcjonujące relacje, bo to emocja prospołeczna. Niektórzy badacze twierdzą także, że wdzięczność pomaga redukować lęk, a nawet zmniejszać uczucie bólu poprzez regulację poziomu dopaminy. Skoro to emocja jednoznacznie dobra, która wyłącznie nam służy, gdzie problem?
Czytaj także: Kobiecy alfabet: wdzięczność
Nie ma powodu, by negować wdzięczność. Ma mnóstwo plusów, z którymi trudno dyskutować. Dobrze za to przyjrzeć się jej nieco bardziej krytycznie, by dostrzec sytuacje, gdy bardziej niż nas wzmacniać i nam służyć, spełnia rolę zasłony dymnej, zaciemnia obraz rzeczywistości albo staje się plastrem na rany, które zamiast leczyć, tylko powierzchownie opatrujemy. Być może właśnie dlatego, że praktykowanie wdzięczności stało się modne, a nie zawsze jest dobrze rozumiane, nastawiona na nią tkwisz w pracy, która nie daje ci ani satysfakcji, ani sensownych zarobków, wdzięczna za to, że w ogóle ją masz? Mnóstwo ludzi przecież szuka posady bezskutecznie i nie ma z czego się utrzymać – przekonujesz samą siebie, zwalniając się z działania i odbierając sobie możliwość rozwoju. A może czujesz, że partner zaniedbuje cię emocjonalnie, nie troszczy się o waszą relację, ale pozostajesz w związku z nim, bo przecież tyle razy ci pomógł w kłopotach albo ma poczucie humoru i jest miły? W skrajnych przypadkach, na przykład związku przemocowego, jeśli nie podchodzi się do wdzięczności ze szczególną ostrożnością, może ona przysłonić obraz sytuacji obiektywnie złej i stać się narzędziem do usprawiedliwiania czy też umniejszania czynów sprawcy przemocy.
Za każdym razem, gdy twój kurs na wdzięczność zmusza cię do zgniłego kompromisu w kwestii potrzeb i granic, tak naprawdę zadowalasz się niespełnionym życiem. Poprzestajesz na małym, ale w niedobrym znaczeniu tego sformułowania. Wdzięczność nigdy nie powinna służyć maskowaniu trudnych emocji. Mówienie komuś, żeby „był wdzięczny za to, co ma”, gdy cierpi, nie jest pocieszające. To lekceważenie jego uczuć. Toksyczna wdzięczność każe widzieć jasną stronę nawet w sytuacjach, w których jej nie ma. Nie pozostawia miejsca na żal lub gniew, a przecież one niosą ze sobą istotne informacje o niezaspokojonych potrzebach i przekroczonych granicach. Warto dać im prawo głosu.
Czytaj także: Toksyczny optymizm. Dlaczego jesteśmy zmęczeni pozytywnym myśleniem?
Choć uczucie wdzięczności kojarzymy jednoznacznie dobrze, bywają okoliczności, w których może ono sprzyjać łamaniu norm uczciwości i sprawiedliwości. Tę zaskakującą zależność wzięli na warsztat w swoich badaniach neurokognitywiści z Chin – Ruida Zhu i Zhenhua Xu. Ich zespół przeprowadził serię eksperymentów z udziałem ponad 660 osób. W badaniach uczestnicy najpierw czuli wdzięczność wobec kogoś, kto im pomógł, a następnie stawiano ich w sytuacjach, gdy mogli łamać powszechnie uznane zasady moralne (np. kłamać albo łagodzić karę), żeby chronić tę osobę przed konsekwencjami. Okazało się, że uczucie wdzięczności znacząco zwiększało skłonność do moralnych wykroczeń, jeśli miało to chronić dobroczyńcę. Ludzie byli bardziej gotowi postępować niemoralnie w imię lojalności i dobrej relacji z tym, kto im pomógł. Skłonność do chronienia tego, komu coś zawdzięczamy, bywa silniejsza niż kręgosłup moralny. Wdzięczność może więc stać się deprawująca, gdy popycha ludzi do nieetycznych zachowań i decyzji tylko dlatego, że chcą odwdzięczyć się swoim dobroczyńcom.
Problematyczna bywa często wdzięczność nie tyle rozumiana abstrakcyjnie, jak w sytuacji doceniania samego faktu życia i bycia, a ta skierowana na inną osobę. Już w 1923 roku psycholog William McDougall napisał w „Zarysie psychologii”, że wdzięczność jest emocją wtórną, obejmującą podziw i szacunek, ale także zażenowanie i zazdrość. Twierdził, że wdzięczność to połączenie „czułej emocji i negatywnego poczucia własnej wartości”, które dziś określilibyśmy jako niską samoocenę, po części za sprawą wyższego poczucia mocy osoby pomagającej czy wyświadczającej nam przysługę.
Czasami czujemy się do wdzięczności przymuszeni, choć tak naprawdę wcale jej nie odczuwamy. Dobrze ten stan oddaje japońskie wyrażenie arigata-meiwaku, łączące w sobie arigata (wdzięczność) i meiwaku (uciążliwość czy kłopot). Opisuje ono uczucie, które ci towarzyszy ktoś wyświadcza ci przysługę albo oferuje pomoc, której wcale nie chcesz, a mimo to czujesz się w obowiązku docenić ten gest i podziękować. Te specyficzne „irytujące podziękowania” zaburzają równowagę sił – po jednej stronie jest w tej dynamice samozwańczy dobroczyńca, przekonany i swojej niezwykłej hojności i życzliwości, a po drugiej ty – cedząca pokornie „dziękuję” przez zaciśnięte zęby... Ten rodzaj wdzięczności z całą pewnością umocnić może jedynie adresata, tobie jednak nie przyniesie żadnych korzyści.
Ciekawym negatywnym aspektem wdzięczności jest to, że gdy dotyczy ona sytuacji, w której dwie strony – ta okazująca uznanie i ta będąca jego adresatem – różnią się dostępem do władzy, jak w przypadku szefa i podwładnego, konsekwencje mogą być co najmniej niepokojące. Naukowczynie z Uniwersytetu w Osnabrück, Inna Ksenofontov i Julia C. Becker, w 2019 roku przeprowadziły serię eksperymentów, w których symulowały sytuacje nierównej władzy między grupami ludzi. W badaniach uczestnicy znajdowali się w gorszej pozycji (miały mniejszą władzę) wobec osoby z większą władzą, która najpierw zachowywała się wobec nich nie fair, a potem oferowała im pewną „przychylność” w postaci protekcjonalnej pomocy. Warunki badania pozwalały części uczestników podziękować tej osobie, a część z nich takiej możliwości nie miała.
Czytaj także: Władza a podległość – jak zmieniają ludzi?
Wyniki pokazały, że ci badani, którzy dziękowali, byli mniej skłonni protestować czy oceniać źle zachowanie osoby o wyższej pozycji, nawet jeśli dopuściła się ona niesprawiedliwości czy wyrządziła komuś krzywdę. Samo okazanie wdzięczności działało na nie w pewnym sensie uspokajająco, czyli pacyfikująco. Autorki badania doszły do wniosku, że w tak specyficznych warunkach okazywanie wdzięczności może utrwalać hierarchię władzy, zamiast sprzyjać sprzeciwowi wobec niesprawiedliwości. W kontekście nierównych sił i zależności może więc sprawić, że ludzie będą mniej aktywnie bronić swoich praw i występować przeciwko nierównościom społecznym. Nie chodzi o to, by ci, którzy władzy nie mają, przestali całkowicie okazywać ją na przykład przełożonym, zwłaszcza gdy jest zasadna, bo to byłby ślepy zaułek. Dobrze jednak mieć świadomość, że raz okazana wdzięczność zmienia naszą perspektywę i wpływa na nasze osądy i zachowania także w zupełnie innych okolicznościach.
Wdzięczność bywa narzędziem służącym zupełnie innym celom niż okazanie szczerego uznania. Tak zwana wdzięczność performatywna pojawia się, gdy wyrażamy wdzięczność nie z powodu szczerego uznania i doceniania tego, co mamy, a po to, by poprawić swój wizerunek społeczny. To ta koleżanka wrzucająca do mediów społecznościowych zdjęcie, na którym leży rozłożona na luksusowym jachcie z drinkiem z palemką i podpisująca je zdaniem: „dziś rano poczułam wdzięczność za proste i drobne radości w moim życiu, za każdy promyk słońca, za świeże powietrze”. To raczej próba zwrócenia na siebie uwagi, upublicznienie swojej rzekomej skromności, która z autentycznością raczej niewiele ma wspólnego. Publiczne docenianie przysług innych ludzi, na przykład w osiągnięciu pozycji zawodowej („nie byłoby mnie w tym miejscu, gdyby nie pan X”) oczywiście może być szczere, ale równie dobrze może wcale nie służyć uhonorowaniu mentora, kogoś, kto okazał wsparcie, a jedynie utrzymaniu wizerunku osoby pokornej, przyzwoitej, sprawiedliwej albo... po prostu mającej kontakty („znam pana X i niech cały świat się o tym dowie!”). Naukowcy zidentyfikowali nawet grupę osób zwaną narcyzami wspólnotowymi, które zrobią wiele, by sprawiać wrażenie dobrych i wdzięcznych, a tak naprawdę są wręcz uzależnione od wdzięczności performatywnej.
Praktykowanie wdzięczności może nam przynieść wiele dobrego, pod warunkiem, że jest ona autentyczna, a nie wymuszona, szczera, a nie udawana. Jak nauczał Arystoteles, cnota ta wymaga rozwagi – wyrażania we właściwy sposób i z właściwych powodów. Inaczej może przerodzić się w próżność, manipulację, źle pojętą lojalność – a wtedy przestaje być cnotą. Prawdziwa wdzięczność nie jest na pokaz, nie ma też na celu uciszenia głosu sumienia czy zaciemnienia obrazu i osądu rzeczywistości. Służy nam wtedy, gdy towarzyszy jej uczciwość, a nie wtedy, gdy sprowadza się do powinności w odpowiedzi na cudze oczekiwania.
Wykorzystane źródła: https://www.scientificamerican.com/blog/illusion-chasers/the-dark-side-of-gratitude/; https://www.theguardian.com/books/2025/nov/16/is-there-a-dark-side-to-gratitude; https://www.psychologytoday.com/us/blog/gratefully/202511/rogue-gratitude-when-thankfulness-becomes-a-vice; https://www.scientificamerican.com/blog/illusion-chasers/the-dark-side-of-gratitude/

1 dzień temu
6





English (US) ·
Polish (PL) ·