Sprawa miała swój początek w 2018 roku. Wtedy do Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) trafiła skarga pewnego mężczyzny. Nie spodobało mu się, że jedna ze spółek w jego mniemaniu bezprawnie przetwarzała jego dane osobowe. UODO sprawy nie zbagatelizował i poprosił o wyjaśnienia. Te nie przekonały urzędu, więc nakazał wyeliminowanie nieprawidłowości. Sprawa trafiła do sądu, a ten wydał ważny wyrok — pisze Rzeczpospolita.
Dalsza część tekstu pod wideo
Numer telefonu a dane osobowe
Firma tłumaczyła, że sam numer telefonu nie jest daną osobową, bo sam w sobie nie pozwala na zidentyfikowanie konkretnej osoby. UODO było innego zdania.
Urząd twierdził, że chociaż określenie tożsamości na podstawie samego numeru telefony nie jest możliwe, to nie wymaga poniesienia nadmiernych kosztów, czasu lub działań, aby tak się stało. Dlatego, w myśl przepisów RODO, stanowi dane osobowe.
Sprawa trafiła najpierw do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten przyznał rację firmie. Uznał, że sam numer telefonu nie pozwala na zidentyfikowanie osoby. Jednak na tym sprawa się nie zakończyła. Musiał zająć się nią Naczelny Sąd Administracyjny, który wydał ważny wyrok.
NSA również uznał, że numer telefonu nie był daną osobową w rozumieniu RODO. Sąd zgodził się ze stanowiskiem, że sam numer nie pozwala na zidentyfikowanie osoby, a właśnie tym dysponowała firma. Pozostałe dane mogły zostać podane przez samego rozmówcę, więc tym samym za jego zgodą.
Sąd przyznał też, że zdaje sobie sprawę z uciążliwości telefonów od telemarketerów, które często są realizowane na oślep. Jednak w jego ocenie problemem ten powinno wyeliminować państwo lub sami abonenci, a nie Urząd Ochrony Danych Osobowych.





English (US) ·
Polish (PL) ·