W PiS narastają wewnętrzne napięcia i frakcyjne walki. Jarosław Kaczyński podjął stanowcze kroki, aby uspokoić sytuację.
Z obozu Prawa i Sprawiedliwości coraz wyraźniej słychać sygnały o narastających napięciach wewnętrznych. Jednym z punktów zapalnych jest możliwa współpraca z ugrupowaniem Grzegorza Brauna, pod warunkiem że jego Konfederacja osiągnęłaby dobry rezultat w wyborach parlamentarnych.
Równolegle w PiS toczy się rywalizacja między frakcjami. Obóz skupiony wokół Mateusza Morawieckiego opowiada się za poszerzaniem elektoratu w stronę centrum. Odmienną strategię proponują politycy związani z Jackiem Sasinem i Przemysławem Czarnkiem, którzy chcą wyraźnego zwrotu w prawo i walki o wyborców Konfederacji.
Z ustaleń „Newsweeka” wynika, że okres świąteczno-noworoczny wcale nie przyniósł spokoju. Wręcz przeciwnie – atmosfera jest coraz bardziej napięta. Przedstawiciele obu frakcji mają szukać osób, które udzielają mediom wypowiedzi dotyczących konfliktów w partii. – No to będzie wojna, jak chce się tak bawić – stwierdził jeden z sympatyków Mateusza Morawieckiego.
Aby uspokoić sytuacje, Jarosław Kaczyński zwołał na pierwszy tydzień nowego roku spotkanie najwyższych władz partii. Według wstępnych planów ma się ono odbyć w środę 7 stycznia w godzinach popołudniowych. – Może Morawiecki nie będzie robił cyrku i zrobi sobie ze wszystkimi zdjęcie, takie godzące – komentował jeden z przeciwników byłego premiera. W odpowiedzi jego zwolennik dodał, że żadnego cyrku nie robi a frakcja maślarzy nie zdoła pozbyć się go z PiS.
Oprócz spotkania komitetu politycznego, tego samego dnia ma się odbyć także inne spotkanie – tym razem całego klubu parlamentarnego. – Prezes chce na nowo zbudować spójność partii. Chce zawalczyć o to, żeby się nie rozłaziła. Do tego by trzeba długiego spotkania, także towarzyskiego, no i przede wszystkim decyzji, które coś by zmieniły. Twardych, pchających partię naprzód – ocenił jeden z działaczy PiS.
Inny przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości tonuje nastroje. – Nie spodziewam się żadnej rewolucji, poza wezwaniami Jarosława Kaczyńskiego do jedności i walki z wrogiem, ale tym zewnętrznym, czyli ekipą Donalda Tuska. I pohukiwania, że tylko jedność może dać nam zwycięstwo – wyjaśnił.
Czytaj też:
Samochód polskiego europosła ostrzelany? Prokuratura zabrała głosCzytaj też:
Burza w PiS. Kaczyński wściekł się po wpisach o Tusku




English (US) ·
Polish (PL) ·