Ustawa o statusie osoby najbliższej. Jest zielone światło rządu

1 tydzień temu 15

Rząd zajął się we wtorek się projektem ustawy w sprawie statusu osoby najbliższej. W najbliższym czasie projekt ma trafić do Sejmu. - To krok w kierunku bezpieczeństwa i ochrony prawnej osób żyjących w związkach jednopłciowych, ale także dla osób żyjących w związkach hetero - komentowała we wtorek po południu sekretarz stanu w KPRM Katarzyna Kotula.

Posiedzenie rządu KPRM

Tekst jest aktualizowany

- Szukaliśmy dobrego, kompromisowego, ale godnego rozwiązania. Fakt, że dzisiaj Rada Ministrów przyjęła oba projekty, czyli projekt ustawy o osobie najbliższej w związku i projekt ustawy o przepisach wprowadzających, to krok w kierunku bezpieczeństwa i ochrony prawnej osób żyjących w związkach jednopłciowych, ale także dla osób żyjących w związkach hetero, które z jakiegoś powodu nie sformalizowały swojego związku - mówiła we wtorek po posiedzeniu rządu sekretarz stanu w KPRM Katarzyna Kotula z Nowej Lewicy. Jak dodała Kotula, dla projektu "jest większość w Sejmie i w Senacie". - To historyczny moment, jeszcze nigdy ustawa, która uregulowałaby kwestie związków nieformalnych, nie znalazła większości w Sejmie, Senacie - zaznaczyła. 

Ustawa o statusie osoby najbliższej

Zgodnie z proponowanymi rozwiązaniami, dwie osoby, które ukończyły 18. rok życia, bez względu na płeć będą mogły zawrzeć przed notariuszem umowę cywilnoprawną, która następnie będzie rejestrowana w urzędzie stanu cywilnego. Te przepisy będą dotyczyć także osób z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną, które obecnie nie mogą zawierać związków małżeńskich. W projekcie zapisano między innymi ustanowienie obowiązku alimentacyjnego, uzyskanie prawa do korzystania ze wspólnego mieszkania oraz nadanie drugiej osobie uprawnień do dostępu do informacji medycznych. Rozwiązanie umowy będzie możliwe przed notariuszem. Przestanie ona obowiązywać w przypadku śmierci lub w chwili wstąpienia w związek małżeński przez osoby, które umowę zawarły.

Zobacz wideo Nowe wymogi wizowe USA: mogą zażądać próbki DNA i skanu tęczówki

Donald Tusk: Mam nadzieję, że nie wygra strategia wetowania wszystkiego

- Ten projekt jest pochodną wielu dyskusji debat i negocjacji, których celem było uzyskanie projektu z szansą na większość w parlamencie. Mówimy tutaj o statusie związków nieformalnych, zarówno hetero jak i homoseksualnych, który to status może być takim krokiem, który ucywilizuje te kwestie w Polsce. Nikt nie będzie zadowolony, zdaję z tego sprawę, ale to jest to minimum cywilizacyjne, na które Polskę musi być stać - mówił we wtorek przed rozpoczęciem posiedzenia rządu premier Donald Tusk. Według Donalda Tuska "inne projekty nie zyskałyby większości w parlamencie". - Wydaje mi się w tej chwili właściwie pewne, że uda nam się zgromadzić większość głosów dla tego projektu w parlamencie i wtedy jedynym pytaniem pozostanie stanowisko prezydenta. Mam nadzieję że tutaj nie nie wygra ta strategia wetowania wszystkiego, co proponujemy jako rząd i jako większość parlamentarna - ocenił szef rządu.

Czytaj również: Spięcie na linii MSZ-Pałac Prezydencki. To wypomnieli ekipie Nawrockiego. "Doceniam"

Źródło: IAR, wypowiedź Donalda Tuska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło