Urodziła synka w łazience. Potem wyrzuciła go do kosza na śmieci. Wstrząsające kulisy

3 tygodni temu 29

Data utworzenia: 22 grudnia 2025, 16:04.

Ta historia wstrząsnęła mieszkańcami niewielkiej miejscowości Brzeziny koło Mińska Mazowieckiego. 15 września 2024 r. 18-letnia Iryna K. urodziła dziecko w łazience w hostelu pracowniczym. Wcześniej ukrywała przed współpracownikami fakt, że jest w ciąży. Pytana o to, zaprzeczała i mówiła, że ma... problemy jelitowe. Iryna urodziła żywego, zdrowego chłopczyka. Następnie włożyła go do worka na śmieci i wyniosła do kosza znajdującego się poza terenem zakładu pracy. Dziecko zmarło. Prokuratura Rejonowa w Mińsku Mazowieckim skierowała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie.

Brzeziny: 18-letnia Iryna K. oskarżona o dzieciobójstwo. Foto: Google Street View, Google Maps / Miejski Reporter / Facebook

18-letnia Iryna K. przyjechała do Polski z Ukrainy w lipcu 2024 r. Była już wtedy w ciąży. Dziewczyna znalazła pracę w jednej z firm na terenie powiatu mińskiego i zamieszkała w hostelu dla pracowników na terenie zakładu.

Brzeziny. Noworodek znaleziony w koszu. Wstrząsające szczegóły

Kiedy pracownicy firmy dostrzegali u Iryny lekko odstający brzuch, pytali, czy jest w ciąży. 18-latka zaprzeczała i mówiła, że ma... problemy jelitowe. 15 września 2024 r. zaczęła rodzić.

W godzinach popołudniowych zeszła na parter do łazienki, gdzie urodziła noworodka płci męskiej. Dziecko było żywe, zdrowe, pozbawione jakichkolwiek zmian chorobowych, czy też nieprawidłowości rozwojowych i zdolne do samodzielnego życia poza łonem matki — w przypadku właściwej opieki medycznej. Iryna K. rozerwała pępowinę, a następnie włożyła żywe dziecko do worka na śmieci, który to worek wraz z noworodkiem wyniosła do kosza znajdującego się poza terenem zakładu pracy

— przekazał prok. Bartłomiej Świderski z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.

W nocy nastolatka doznała silnego krwotoku z dróg rodnych. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia.

Iryna K. została przewieziona do szpitala. Tam przeprowadzono w trybie pilnym zabieg z powodu krwawienia z dróg rodnych i łyżeczkowania macicy. Pracownicy szpitala powiadomili o zdarzeniu policję ze względu na obecność łożyska i brak płodu. Iryna K. w rozmowie z lekarzem oświadczyła, że dzień wcześniej urodziła dziecko w łazience, które wyrzuciła do śmietnika

— wyjaśnia prok. Bartłomiej Świderski.

Zobacz także: Nastolatka trafiła do szpitala. Jej słowa zmroziły służby. Tak odkryto makabrę!

"Nie dopuszczała do siebie wiadomości, że zaszła w ciążę"

Iryna K. została poddana badaniom psychiatryczno-psychologicznym. Biegli orzekli, że kobieta nie dopuszczała do siebie wiadomości, że zaszła w ciążę.

W tym wypadku zadziałał mechanizm zaprzeczania — wypierania ciąży. Taki stan mógł trwać, aż do momentu porodu. Dokonując zarzucanego jej czynu działała pod wpływem porodu. Ponadto w czasie jego popełnienia miała ograniczoną w stopniu znacznym możliwość rozpoznania jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem

— poinformował rzecznik prokuratury.

Prokurator przedstawił Irynie K. zarzut dokonania w dniu 15 września 2024 r. zabójstwa syna.

Jako biologiczna matka urodzonego (...) będąc w okresie porodu i pod wpływem jego przebiegu, bezpośrednio po jego urodzeniu w ten sposób, że umieściła go w foliowym worku na śmieci, a następnie wyniosła go i umieściła w położonym nieopodal koszu na śmieci, co doprowadziło do zgonu noworodka, przy czym w momencie popełnienia tego czynu miała w znacznym stopniu ograniczoną możliwość rozpoznania jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem

— wyjaśnił prokurator.

Sąd Rejonowy w Mińsku Mazowieckim, uwzględniając wniosek prokuratora, aresztował kobietę na trzy miesiące. Obecnie wobec oskarżonej stosowane są wolnościowe środki zapobiegawcze.

Przestępstwo tzw. dzieciobójstwa zagrożone jest karą do 5 lat więzienia.

Zobacz także: Urodziła w hostelu, a potem zaniosła noworodka do kosza na śmieci. Szokujące szczegóły sprawy

/4

- / Miejski Reporter / Facebook

15 września 2024 r. 18-letnia Iryna K. urodziła dziecko w łazience w hostelu pracowniczym.

/4

- / Miejski Reporter / Facebook

Iryna urodziła żywego, zdrowego synka. Następnie włożyła go do worka na śmieci i wyniosła do kosza znajdującego się poza terenem zakładu pracy. Dziecko zmarło.

/4

- / Miejski Reporter / Facebook

Iryna K. została poddana badaniom psychiatryczno-psychologicznym. Biegli orzekli, że kobieta nie dopuszczała do siebie wiadomości, że zaszła w ciążę.

/4

- / Google Street View

Obecnie wobec oskarżonej stosowane są wolnościowe środki zapobiegawcze.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło