Tym razem szefowa Komisji Europejskiej nie zamierza w ostatniej chwili odwoływać lotu do Ameryki Południowej. By przekonać Włochy do poparcia umowy z krajami Ameryki Łacińskiej, sięgnęła po argument finansowy
W piątek ambasadorowie państw członkowskich mają przedstawić stanowiska poszczególnych rządów w sprawie umowy handlowej między Unią Europejską a blokiem Mercosur. Od rezultatu obrad zależy, czy przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen uda się sfinalizować porozumienie z Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem wynegocjowane w 2024 roku po 25 latach rozmów. Jeśli wszystko pójdzie po myśli Brukseli, Niemka złoży podpis pod dokumentem 12 stycznia podczas wizyty w Paragwaju.
Pierwotnie KE zakładała, że wszystkim formalnościom stanie się zadość w grudniu, jednak plan legł w gruzach, gdy na ostatniej prostej wątpliwości zgłosiły Włochy, dołączając tym samym do Polski i Francji od początku sprzeciwiających się otwarciu europejskiego rynku na produkty rolne z Ameryki Południowej. Rzym, choć podkreślał, że nie jest przeciwny umowie z Mercosurem jako takiej, domagał się od komisarzy przedstawienia silniejszych zabezpieczeń, które przynajmniej częściowo złagodziłyby obawy włoskich rolników.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Zobacz
Popularne Zobacz również Najnowsze
Przejdź do strony głównej

4 dni temu
8





English (US) ·
Polish (PL) ·