W Dnieprze w środkowo-wschodniej części Ukrainy trwa usuwanie skutków rosyjskiego ataku. Jak informują tamtejsze władze, wśród celów miał znaleźć się m.in. zakład należący do amerykańskiej firmy.
t.me/s/borys_filatovv
Atak na amerykańską firmę
"W wyniku ataku dronów na drogi Dniepru rozlało się 300 ton oleju!" - przekazał w poniedziałek po południu na Telegramie mer Dniepru Borys Fiłatow. Zaznaczył, że miejskie służby porządkują teren, ale przemieszczanie się niektórymi drogami nie będzie możliwe przez 2-3 dni. Fiłatow dodał, że "Rosjanie zbombardowali amerykański teren, ponieważ zakład należy do firmy Bunge z St. Louis w stanie Missouri".
"Rosja przeciąga wojnę"
Gubernator obwodu dniepropietrowskiego Władysław Haiwanienko skomentował z kolei, że "zwykły olej słonecznikowy, jak się okazuje, również jest celem Rosji". "Wszystko wskazuje tylko na to, że Rosja nie traktuje poważnie dyplomatycznych działań, które próbują z nią prowadzić cywilizowane kraje. Rosja przeciąga wojnę, starając się wyrządzić Ukrainie jak największe szkody - ich strategia pozostaje niezmienna. Nasza strategia - strategia ochrony życia – zostanie wzmocniona, już to robimy" - dodał.
Zobacz wideo Larry Ellison przejmuje media, by mieć władzę nad władzą
Firma z USA działa w Ukrainie
Jak czytamy na stronie firmy Bunge, zakład w Dnieprze jest "przedsiębiorstwem przetwórstwa nasion słonecznika, w którym zintegrowano w pełni procesy przetwarzania, rafinacji i butelkowania". "Działamy w tym kraju od 2002 roku i jesteśmy jednym z wiodących przetwórców i eksporterów zbóż i nasion oleistych" - podkreśla amerykański podmiot.
Czytaj również: Premierka Danii ostrzega: Trump poważnie myśli o przejęciu Grenlandii
Źródła: Telegram, Bunge.com
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!






English (US) ·
Polish (PL) ·