Czy wiedzieli Państwo, że pierwotnie pączki wcale nie były słodkie, a ich historia sięga starożytnego Rzymu? Rzymianie objadali się nimi podczas świętowania nadejścia wiosny, jednak w środku zamiast konfitury z róży znajdował się... boczek i słonina. Dopiero w okolicach XVI wieku w Polsce zaczęto serwować je na słodko, choć początkowo były to twarde kule ciasta z ukrytym w środku orzechem – kto na niego trafił, miał cieszyć się pomyślnością przez cały rok. Dziś pomyślność przyda się raczej naszemu portfelowi, bo rzut oka na cenniki w cukierniach w 2026 roku pokazuje jedno: tanio to już było.
- Ceny pączków na Tłusty Czwartek w 2026 roku
- Ceny pączków Magdy Gessler
- Kolejki po pączki w Tłusty Czwartek
Inflacja cukiernicza – ile zapłacimy w tym roku?
Czy Tłusty czwartek w 2026 roku przejdzie do historii jako jeden z najdroższych? Choć ceny energii i gazu ustabilizowały się w porównaniu do szczytów z ubiegłych lat, to koszty pracy oraz najwyższej jakości składników, takich jak prawdziwe masło, jaja „zerówki” czy naturalna wanilia, poszybowały w górę. Przeglądając media społecznościowe i strony internetowe popularnych sieciówek oraz lokalnych rzemieślników, widać wyraźny podział rynku.
W dużych miastach za klasycznego pączka z wieloowocowym nadzieniem w osiedlowej piekarni zapłacimy średnio od 6,50 zł do 9,00 zł. Sieciowe piekarnie, takie jak "Putka" czy "Lubaszka", starają się utrzymać ceny w ryzach dzięki efektowi skali, oferując dość podobne ceny. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w dyskontach – tam walka na ceny trwa w najlepsze, a pączki produkowane masowo można kupić już za mniej niż złotówkę (przy zakupie wielopaków), jednak smakosze ostrzegają: różnica w składzie między produktem za 80 groszy a tym za 8 złotych jest przepaścią nie do przebycia dla podniebienia.
Tyle będą kosztować pączki u Magdy Gessler
Dla wielu Polaków wyznacznikiem „górnej granicy” cenowej są co roku wypieki od najsłynniejszej restauratorki w kraju. Postanowiliśmy sprawdzić u źródła, jak wyglądają cenniki na Tłusty Czwartek 2026 w lokalach sygnowanych nazwiskiem Magdy Gessler.
Informacje, które uzyskaliśmy z cukierni “Słodki Słony” mogą przyprawić o zawrót głowy, ale restauratorka od lat podkreśla, że jej produkty to nie są zwykłe wypieki, lecz dzieła sztuki kulinarnej oparte na dziesiątkach żółtek i czystym maśle.
W tym roku za luksus jedzenia pączka od Magdy Gessler trzeba zapłacić niemałe kwoty. Ceny prezentują się następująco:
- Pączek z różą lub maliną: 25 zł
- Pączek z adwokatem, śliwką lub czekoladą: 26 zł
To oznacza, że czteroosobowa rodzina, która chciałaby spróbować po jednym pączku z każdego smaku, musi liczyć się z wydatkiem przekraczającym 100 złotych. Mimo to, jak co roku, pod lokalami restauratorki spodziewane są gigantyczne kolejki. Klientów przyciąga nie tylko nazwisko, ale przede wszystkim bezkompromisowa jakość nadzienia i ciasta, którego receptura pozostaje niezmienna od lat.
Od wrocławskiej "Trumienki" po poznański fenomen TikToka
Analizując rynek pączków w 2026 roku, nie sposób pominąć miejsc kultowych, które przetrwały próbę czasu i zmian ustrojowych. We Wrocławiu serce studentów i starszych mieszkańców bije w jednym rytmie pod adresem ul. Curie-Skłodowskiej. Cukiernia "Pod Trumienką", przez wszystkich nazywana po prostu "Trumienką", to absolutna legenda. Istnieje od lat 50. XX wieku (założona w 1954 r.) i dla wielu jest symbolem niezmienności.
Nazwa, choć specyficzna, wzięła się od bliskości zakładu pogrzebowego, ale smak tamtejszych wypieków jest wręcz niebiański. Kolejki w Tłusty Czwartek ustawiają się tam już od 4 rano. W 2026 roku pączki w "Trumience" wciąż pozostają bardziej przystępne cenowo niż w butikowych cukierniach. Według informacji otrzymane bezpośrednio od lokalu, ich ceny pozostają niezmienne w porównaniu do lat poprzednich, co przy ich rozmiarze i ilości nadzienia wciąż czyni je jedną z najlepszych ofert w stolicy Dolnego Śląska. Kwoty, o których mowa to:
- Pączek z różą: 5,60 zł
- Pączek z marmoladą: 5,10 zł
Z zupełnie innej strony do sukcesu doszła cukiernia Pretty w Poznaniu. To mała, lokalna rzemieślnicza pracownia, która udowadnia potęgę mediów społecznościowych. Cukiernia zasłynęła "przypadkiem" i stała się ogólnopolskim hitem dzięki influencerce Nicol Węcławiak.
Jej krótki, spontaniczny materiał wideo (na TikToku), w którym pokazała pączki wypełnione po brzegi świeżymi owocami i autorskimi kremami, stał się viralem. Od tamtej pory do Poznania zjeżdżają się ludzie z najodleglejszych zakątków kraju. W Pretty nie ma mowy o przemysłowych dżemach – tu królują ręczne wypieki, świeże dodatki i nowoczesne połączenia smaków. Cena np. pączków pistacjowych w Pretty Cukiernia w zeszłym roku to 14 zł. Czy w tym roku wzrośnie?
Bez względu na odpowiedź, biorąc pod uwagę rzemieślniczy trud i kosztowne składniki, klienci zgodnie twierdzą, że pączek "wypasiony" jest wart każdej złotówki.
Źródło: Goniec





English (US) ·
Polish (PL) ·