Tuż przed świętami Socha wraz z mężem podjęła decyzję. "Jesteśmy dorośli"

1 miesiąc temu 35

Małgorzata Socha uwielbia święta. W zeszłym roku wybrała się w tym czasie za granicę, ale tym razem nie popełni już tego błędu. Przypomniała sobie, dlaczego tego nie lubi (kilkanaście lat temu właśnie w owym okresie wybrała się do Kenii w ramach podróży poślubnej, czego później żałowała), i obiecała, że następnym razem będzie inaczej.

Nadeszły wieści zza zamkniętych drzwi domu Sochy. Nie do wiary, co się u niej dzieje


I faktycznie, tym razem 45-latka wraz z bliskimi zostaje na miejscu, a co więcej, podjęła się zorganizowania wigilii - z pomocą mamy, brata i córki - we własnym domu.

"(...) Bardzo to lubimy. Dzieci się bardzo cieszą i mają wielką frajdę z tego powodu. Lubimy, jak jest dom pełen ludzi, kiedy ten dom żyje, więc czekamy na naszą rodzinę z utęsknieniem. Będzie ciasno, ale u siebie (...)" - mówiła w rozmowie z Plejadą.

Socha ani myśli korzystać z cateringu.

"Sama gotuję. Chodzi mi o te smaki; to nie są moje smaki, które ja znam z dzieciństwa. Posadzę moją mamę w kuchni i (...) wszystko ugotuję. (...) Moja mama jeszcze kiedyś piekła makowce, więc to już jest naprawdę inny poziom, mistrzowski. Ja zamówię makowca, ale całą resztę postaram się zrobić" - wyjawiła z kolei w wypowiedzi dla Pomponika.


Gosia Socha ujawniła prawdę o Wieniawie. Czy święta zrobi cateringiem?pomponik.pl


Nagle Socha ogłosiła ws. życia prywatnego. Wraz z mężem już podjęła decyzję. "Jesteśmy dorośli"


Małgosia zdecydowanie nie należy do tych, którzy narzekają na przesadne wydłużanie świątecznego czasu w komunikacji marek działających na różnych gałęziach rynku. Socha na tyle to lubi, że kompletnie jej to nie przeszkadza.

"(...) Wiem, że niektórzy narzekają, że te święta zaczynamy coraz wcześniej, już w listopadzie. Super, ja nie mam nic przeciwko. Uwielbiam, kiedy te mroki, które nagle zalewają Polskę, są rozświetlone tymi wszystkimi światełkami, kiedy zaczyna być grane 'Last Christmas'. Nie buntuję się. Mało tego, już mam playlistę świątecznych hitów (...). Jestem beznadziejna" - wyznała Plejadzie ze śmiechem.

Dzięki wszechobecnym dekoracjom święta, w kalendarzu przecież dość krótkie, mogą trwać naprawdę długo. Socha jest jednak odporna na to, do czego próbują ją zachęcić różnego rodzaju przekazy reklamowe.

"(...) Jesteśmy dorośli i mamy też swój rozum. Potrafimy oddzielić, co nas interesuje, a co nie. Cieszy mnie to, że te święta są obchodzone wcześniej, bo zawsze tak krótko trwają. (...) Ze względu na komercję możemy się dłużej nimi cieszyć" - dodała.

We wspomnianej rozmowie z Pomponikiem Socha wyznała, że co roku jedynie odświeża ozdoby, które już ma i dostosowuje je do współczesnych trendów. W ten sposób nie daje się też nakłonić do nadmiernych zakupów.

Czytaj także:

Halo! Wejdź na halotu.polsat.pl i nie przegap najświeższych informacji z poranka w Polsacie.

Zobacz też:

Płyną wieści zza zamkniętych drzwi domu Sochy. Oto co się u niej naprawdę dzieje [POMPONIK EXCLUSIVE]

Małgorzata Socha była największą gwiazdą "Przyjaciółek". Tak skomentowała decyzję o zakończeniu serialu [POMPONIK EXCLUSIVE]

Wiele razy spotykały się w pracy. Socha szybko wyrobiła sobie o Wieniawie zdanie [POMPONIK EXCLUSIVE]

Przeczytaj źródło