Data utworzenia: 4 grudnia 2025, 13:18.
Podbiegła do policjanta. Na rękach trzymała swoja córeczkę. Była sina. Nie oddychała. Funkcjonariusz wezwał pogotowie i sam ruszył z ratunkiem. Pomimo udzielonej pomocy, dziecko wciąż nie oddychało. Dramat w Augustowie (woj. podlaskie).
To nie był spokojny patrol po augustowskiej ulicy. Do dzielnicowego podbiegła zrozpaczona kobieta, która trzymała na rękach sześciotygodniowe dziecko. Dziewczynka nagle przestała oddychać. Była sina.
Augustów. Matka błagała o pomoc dla dziecka. Dziewczynka nie oddychała
Funkcjonariusz natychmiast zaczął udzielać pomocy maleństwu. Powiadomił też dyżurnego i wezwał karetkę pogotowia.
Niemowlę nie oddychało. Odsłonięte części ciała oraz twarz miało sine. Mundurowy położył dziecko na swojej ręce i kilkukrotnie uderzył dziewczynkę między łopatkami. Nie przyniosło to jednak rezultatu. Dziewczynka nadal nie oddychała
– przekazała nam augustowska policja.
Z ratunkiem przybyli kolejni policjanci. Mundurowi wspólnie zaczęli resuscytację. Wreszcie zauważyli upragniony widok. Dziewczynka zaczęła się ruszać, odzyskała oddech.
Masaż serca przywrócił funkcje życiowe niemowlęciu. Dziewczynka odzyskała krążenie i oddech. Zaczęła ruszać rączkami i nóżkami. Jej twarz odzyskała kolor. Policjanci przekazali maleństwo pod opiekę wezwanemu na miejsce zespołowi ratownictwa medycznego
– wskazała augustowska komenda.
Gdyby nie szybka i skuteczna reakcja policjantów, ta historia mogłaby skończyć się tragicznie.
(Źródło: Fakt.pl, policja)

1 miesiąc temu
16







English (US) ·
Polish (PL) ·