Trzymała na rękach sine dziecko i błagała o pomoc. Dramat w Augustowie

1 miesiąc temu 16

Data utworzenia: 4 grudnia 2025, 13:18.

Podbiegła do policjanta. Na rękach trzymała swoja córeczkę. Była sina. Nie oddychała. Funkcjonariusz wezwał pogotowie i sam ruszył z ratunkiem. Pomimo udzielonej pomocy, dziecko wciąż nie oddychało. Dramat w Augustowie (woj. podlaskie).

Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Darek Delmanowicz / PAP

To nie był spokojny patrol po augustowskiej ulicy. Do dzielnicowego podbiegła zrozpaczona kobieta, która trzymała na rękach sześciotygodniowe dziecko. Dziewczynka nagle przestała oddychać. Była sina.

Augustów. Matka błagała o pomoc dla dziecka. Dziewczynka nie oddychała

Funkcjonariusz natychmiast zaczął udzielać pomocy maleństwu. Powiadomił też dyżurnego i wezwał karetkę pogotowia.

Niemowlę nie oddychało. Odsłonięte części ciała oraz twarz miało sine. Mundurowy położył dziecko na swojej ręce i kilkukrotnie uderzył dziewczynkę między łopatkami. Nie przyniosło to jednak rezultatu. Dziewczynka nadal nie oddychała

– przekazała nam augustowska policja.

Z ratunkiem przybyli kolejni policjanci. Mundurowi wspólnie zaczęli resuscytację. Wreszcie zauważyli upragniony widok. Dziewczynka zaczęła się ruszać, odzyskała oddech.

Masaż serca przywrócił funkcje życiowe niemowlęciu. Dziewczynka odzyskała krążenie i oddech. Zaczęła ruszać rączkami i nóżkami. Jej twarz odzyskała kolor. Policjanci przekazali maleństwo pod opiekę wezwanemu na miejsce zespołowi ratownictwa medycznego

– wskazała augustowska komenda.

Gdyby nie szybka i skuteczna reakcja policjantów, ta historia mogłaby skończyć się tragicznie.

(Źródło: Fakt.pl, policja)

Przeczytaj źródło