Trump "nie jest zachwycony" Putinem. "To nie moja wojna"

1 tydzień temu 11

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wyraził kolejne oznaki frustracji wobec Władimira Putina. - Jeśli mielibyśmy tam (w Ukrainie - red.) naszych ludzi, ta wojna nie trwałaby tak długo - stwierdził.

Donald Trump Fot. REUTERS/Jonathan Ernst

Trump: Nie jestem zachwycony Putinem, zabija zbyt wielu ludzi 

Podczas sobotniej konferencji prasowej w swojej rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie Donald Trump wyraził kolejne oznaki frustracji wobec rosyjskiego przywódcy Władimira Putina i skrytykował trwające operacje wojskowe Kremla. - Nie jestem zachwycony Putinem, zabija zbyt wielu ludzi - stwierdził prezydent USA, cytowany przez Bloomberga. Wypowiedź padła kilka godzin po ataku USA na Wenezuelę. - Jeśli mielibyśmy tam (w Ukrainie - red.) naszych ludzi, ta wojna nie trwałaby tak długo - dodał. Stwierdził również, że w tej wojnie "obie strony zrobiły trochę naprawdę złych rzeczy". - Ale słuchajcie, to wojna (Joe - red.) Bidena. To nie moja wojna - stwierdził Trump.

Rosja chce storpedować pokojowe negocjacje

Tymczasem ukraiński wywiad ostrzega, że Rosja przygotowuje nową prowokację. Kreml od ponad  tygodnia podejmuje działania, których celem jest storpedowanie pokojowych negocjacji. Zdaniem ukraińskiego wywiadu, Rosjanie mogą dokonać ataku, w którym zginie wielu ludzi. Ukraińcy nie wskazali celu, ani miejsca. W ich ocenie do aktu przemocy, w którym zginą ludzie, może dojść w najbliższych dniach, gdy prawosławni Rosjanie będą świętowali Boże Narodzenie. Według ukraińskich służb, może chodzić o obiekt mający znaczenie kulturowo-historyczne, który jest zlokalizowany na terytorium Rosji lub na terenach czasowo okupowanych przez rosyjską armię. W ostatnich dniach grudnia, po zakończeniu spotkania Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim, Moskwa oskarżyła Kijów o próbę zamachu na Putina. Ukraińcy mieli wysłać kilkadziesiąt dronów w kierunku prezydenckiej rezydencji w rejonie Niżnego Nowogrodu. Ukraińcy zaprzeczyli, a Rosjanie nie przedstawili wiarygodnych dowodów. Również amerykańska służba wywiadowcza utrzymuje, że według jej danych nie doszło do takiego ataku. Moskwa oskarżyła też Kijów o uderzenie w kawiarnię i hotel w okupowanej części obwodu chersońskiego. W ataku zginęło 27 osób, a kilkadziesiąt jest rannych. Również nie ma dowodów, że uderzenie było działaniem Ukrainy. Zaprzeczył też temu Kijów. 

Zobacz wideo Rosja udaje, że nie musi negocjować, a jest do tego zmuszona

Zełenski chciałby, aby europejska część umów planu pokojowego była uzgodniona w styczniu. Następnie, jeszcze w tym miesiącu, miałoby dojść do spotkania w Stanach Zjednoczonych na poziomie przywódców Ukrainy, USA i państw europejskich. Przedstawiciele 15 państw koalicji chętnych, w tym Polski, ale też przedstawiciele NATO i Unii Europejskiej omawiali plan pokojowy, w tym gwarancje bezpieczeństwa. Zełenski zaznaczył, że będzie to podstawą do spotkania zachodnich liderów w Paryżu 6 stycznia. W stolicy Francji przywódcy mają przejść do kolejnego etapu. Ukraiński prezydent podkreślił, że zadanie numer jeden to sfinalizowanie dokumentu dotyczącego gwarancji bezpieczeństwa koalicji chętnych, aby przygotować go jako jeden z fundamentów do rozmów w USA z Trumpem.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło