Amerykańskie siły specjalne pojmały prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Operacja Delta Force odbyła się błyskawicznie, a prezydent USA Donald Trump już ostrzega inne państwa – wkrótce mogą podzielić los Maduro.
Amerykańskie siły specjalne potrzebowały zaledwie kilku godzin, by w nocy z piątku na sobotę czasu lokalnego w Caracas pojmać prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro oraz jego żonę Cilię Flores.
Przypomnijmy, że Nicolas Maduro jest oskarżony o przestępstwa narkotykowe i terroryzm. Donald Trump podczas swojej konferencji prasowej stwierdził, że Maduro osobiście nadzorował kartel narkotykowy, „który zalewał USA śmiertelną trucizną odpowiedzialną za śmierć setek tysięcy Amerykanów”. – Maduro wysyłał gangsterów, morderców, aby terroryzować naszą społeczność – opowiadał Trump. – Byli brutalni, ale teraz już nie są. Muszę pogratulować naszym siłom – mówił.
Trump już wcześniej niejednokrotnie podkreślał, że reżim w Caracas bezpośrednio wspiera kartele narkotykowe i czerpie korzyści z przemytu nielegalnych substancji do Stanów Zjednoczonych.
Ostrzeżenia Trumpa. Kolumbia i Kuba na celowniku
Jak zaznaczył prezydent USA, wkrótce kolejny przywódca może podzielić los Maduro. Zagroził także głowom innych państw Ameryki Południowej, które – jego zdaniem – wspierają przemyt narkotyków do USA. Podczas konferencji prasowej wskazał między innymi Kolumbię i jej prezydenta Gustavo Petro. „On ma fabryki kokainy. Produkuje ją i wysyła do Stanów Zjednoczonych. Musi więc uważać na swój tyłek” – powiedział.
Dodał, że Kuba również znajduje się w kręgu zainteresowania USA i może stać się „tematem dyskusji w ramach szerszej polityki USA w regionie”.
Czytaj też:
Trump na konferencji po ataku na Wenezuelę. „Było ciemno, było zabójczo”Czytaj też:
Operacja jak z filmu. Maduro pojmany, Trump publikuje zdjęcie







English (US) ·
Polish (PL) ·