Tragedia w Komornikach. Nie żyje matka i syn. Służby zaalarmował ich krewny

3 tygodni temu 17

Data utworzenia: 23 grudnia 2025, 18:15.

Tragedia w Komornikach pod Poznaniem. W jednym z mieszkań w starym dworku wybuchł pożar. Ogień samoistnie zgasł zanim strażacy dotarli na miejsce, wewnątrz dokonali jednak straszliwego odkrycia. Na pomoc dla 89-letniej kobiety i jej 58-letniego syna było już za późno. — Zgłoszenie otrzymaliśmy od jednego z członków rodziny. Osoba ta nie mogła skontaktować się z bliskimi i przyjechała na miejsce — mówi mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji. Na miejscu wciąż trwają czynności służb.

Tragedia w Komornikach (woj. wielkopolskie). Nie żyje 89-letnia kobieta i jej 58-letni syn. Foto: P.F.Matysiak / newspix.pl

Strażacy we wtorek, 23 grudnia około 13.40 otrzymali wezwanie do pożaru starego dworku w miejscowości Komorniki w gminie Kleszczewo (woj. wielkopolskie). Ogień pojawił się w jednym z mieszkań budynku należącego do gminy. Jak informują strażacy-ochotnicy z Kleszczewa, zanim dotarli na miejsce, ognia już nie było. Samoistnie zgasł. W zgliszczach druhowie dokonali tragicznego odkrycia.

Tragiczny pożar w starym dworku w Komornikach. Nie żyje matka i syn. Na miejscu służby

— W trakcie dogaszania i sprawdzania pomieszczeń w jednym z pokoi straż pożarna ujawniła dwa ciała kobiety i mężczyzny — poinformował nadkom. Maciej Święcichowski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Jak wynika z najnowszych informacji przekazanych przez służby, to 89-latka i jej 58-letni syn.

Mieszkańcy starego dworku opisują reporterowi "Faktu" pana Jacka i jego mamę jako spokojnych ludzi i bezproblemowych sąsiadów. Zdaniem ich bliskich zaprószenie ognia było najprawdopodobniej przypadkowe.

— Zgłoszenie otrzymaliśmy od jednego z członków rodziny. Osoba ta nie mogła skontaktować się z bliskimi i przyjechała na miejsce. Okazało się, że oboje już nie żyli. Mieszkanie wewnątrz miało ślady ognia. Trudno to jednak nazwać pożarem. Sąsiedzi z trzech pobliskich mieszkań niczego nie zauważyli — wyjaśnia mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji.

Śledczy w toku czynności będą ustalać, czy 89-letnia kobieta i jej syn zginęli w wyniku pożaru, czy też przyczyna ich śmierci mogła być inna.

Na miejscu wciąż pracują strażacy oraz policjanci przy udziale prokuratora. Wezwano także biegłego z zakresu pożarnictwa. Trwa ustalanie przyczyn pożaru. — Szczegółowe oględziny z udziałem techników i biegłych dopiero się rozpoczynają — mówi mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji i dodaje: — Poczekamy na opinie biegłego z dziedziny pożarnictwa, który jest na miejscu.

Ewakuacja pozostałych mieszkańców dworku nie była konieczna.

Zobacz też: Tragedia w kopalni KWK Pniówek. Nowe szczegóły akcji ratunkowej pod ziemią

/8

P.F.Matysiak / newspix.pl

Tragedia w Komornikach (woj. wielkopolskie). Nie żyje 89-letnia kobieta i jej 58-letni syn.

/8

P.F.Matysiak / newspix.pl

Strażacy dostali wezwanie do pożaru w jednym z domów mieszkalnych w Komornikach. Ogień samoistnie zgasł, zanim przyjechali na miejsce.

/8

P.F.Matysiak / newspix.pl

W mieszkaniu znaleizono ciała 89-letniej kobiety i jej 58-letniego syna.

/8

P.F.Matysiak / newspix.pl

Na miejscu trwają czynności służb.

/8

P.F.Matysiak / newspix.pl

Trwają szczegółowe oględziny z udziałem techników i biegłego z zakresu pożarnictwa.

/8

P.F.Matysiak / newspix.pl

Śledczy wyjaśniają, jak doszło do pożaru.

/8

P.F.Matysiak / newspix.pl

Śledczy wyjaśniają, jak doszło do pożaru.

/8

P.F.Matysiak / newspix.pl

Ewakuacja pozostałych mieszkańców dworku nie była konieczna.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło