Tragedia pod Łańcutem. Nie żyje 25-latek. Na jezdni został tylko but

1 miesiąc temu 35

Data utworzenia: 25 listopada 2025, 10:52.

Nikt nie zdążył nawet krzyknąć. Dwie postacie szły poboczem krajówki w ciemnościach. Pod koniec Kosiny, niedaleko Łańcuta (woj. podkarpackie), nagle rozległ się głuchy trzask. Ciało 25-latka przeleciało przez barierkę i wylądowało w śniegu. Na jezdni został tylko jego but. W rozmowie z "Faktem" policja mówi o ważnym szczególe. Czy miało to znaczenie, wykaże dopiero śledztwo.

Kosina (woj. podkarpackie), miejsce tragicznego wypadku. Ciało 25-latka zostało wyrzucone za barierę. Na drodze pozostał tylko but. Foto: Ochotnicza Straż Pożarna w Kosinie / Facebook

Dramat rozegrał się w poniedziałek, 24 listopada. Była godz. 22, kiedy dwóch pieszych szło prawym poboczem Drogi Krajowej nr 94. To odcinek między Łańcutem a Przeworskiem, poza terenem zabudowanym. Ciemno, bez latarni, tylko czarna noc i światła samochodów. W pewnym momencie uderzył w nich nadjeżdżający hyundai. Za kierownicą siedział 24-letni kierowca. Jechał w tym samym kierunku co piesi.

Ciało leżało za barierą. Śmierć była natychmiastowa

Uderzenie było potężne. Potrącony 25-latek nie miał żadnych szans. Siła była tak duża, że jego ciało zostało wyrzucone poza barierkę energochłonną i wylądowało w śniegu, kilka metrów od miejsca uderzenia. Na jezdni pozostał tylko porzucony but. To przerażający widok.

Drugi z pieszych wyszedł z wypadku bez obrażeń. Kierowca był trzeźwy. Na miejscu pracowali policjanci i prokurator. Przeprowadzono oględziny i zabezpieczono wszystkie ślady.

Policja mówi o ważnym szczególe

— Piesi prawdopodobnie nie mieli na sobie żadnych elementów odblaskowych — przekazał "Faktowi" mł. asp. Tomasz Domka z Komendy Powiatowej Policji w Łańcucie. Na tym etapie to jeden z wątków, który zwrócił uwagę śledczych. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Łańcucie. Zostanie przeprowadzona sekcja zwłok ofiary, a śledczy ustalają, co dokładnie wydarzyło się tamtego tragicznego wieczoru.

Odblaski to nie tylko obowiązek, ale i prosty sposób, by kierowca mógł zauważyć człowieka znacznie wcześniej. Z odblaskiem widać pieszego nawet z 150 metrów. Bez, czasem dopiero w ostatniej chwili. Zimą, kiedy widoczność pogarszają opady, mgła czy śnieg, a ludzie często noszą ciemne ubrania, ten jeden detal może zdecydować o życiu.

/5

Ochotnicza Straż Pożarna w Kosinie / Facebook

Kosina (woj. podkarpackie), miejsce tragicznego wypadku. Ciało 25-latka zostało wyrzucone za barierę. Na drodze pozostał tylko but.

/5

Ochotnicza Straż Pożarna w Kosinie / Facebook

Dramat w Kosinie.

/5

Ochotnicza Straż Pożarna w Kosinie / Facebook

Służby ratunkowe na miejscu tragedii.

/5

Ochotnicza Straż Pożarna w Kosinie / Facebook

25-latek zginął na miejscu.

/5

Ochotnicza Straż Pożarna w Kosinie / Facebook

Tragedia na drodze.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło