Tak wyglądają relacje Kaczyński-Nawrocki. Nowy układ w Pałacu?

1 tydzień temu 15

Andrzej Duda nie miał w ostatnich latach dobrych relacji z Jarosławem Kaczyńskim. Jak się okazuje, w przypadku Karola Nawrockiego sytuacja jest zupełnie inna.

Relacje Andrzeja Dudy i Jarosława Kaczyńskiego były w ostatnich latach napięte. Odkąd prezydent i premier PiS pokłócili się o weta do ustaw sądowych z 2017 roku, politycy praktycznie ze sobą nie rozmawiali. Wszelkie kontakty odbywały się za pomocą pośredników. Andrzejowi Dudzie nie pomogło nawet to, że przez lata przykładał rękę do większości kontrowersyjnych pomysłów PiS.

W tym kontekście warto przypomnieć pewną sytuację, do której doszło w 2015 roku. Pod koniec września, a więc niemal dwa miesiące po objęciu prezydentury, dziennikarze Faktu przyłapali Andrzeja Dudę, gdy w kolumnie samochodów z ochroną udał się w gości do prezesa PiS jak zwykły partyjny podwładny. Sprawa wywołała niemałe poruszenie a na prezydenta spadła fala krytyki, że sprawuje najważniejszy urząd w państwie a zachowuje się jak petent.

W rozmowie z Żurnalistą Andrzej Duda sam przyznawał, że zwłaszcza w drugiej części jego prezydentury Jarosława Kaczyńskiego było bardzo mało. – Zapraszałem prezesa PiS do Pałacu w drugiej kadencji kilkukrotnie, nie skorzystał z zaproszenia. W związku z powyższym, przestałem zapraszać – powiedział.

Z kolei w swojej autobiografii były prezydent zaznaczył, że relacje między nim a Jarosławem Kaczyńskim były bardzo trudne. – To takie specyficzne, bo w samym PiS-ie była bardzo duża grupa ludzi, która też nad tym pracowała, po to, żeby pokazywać, że tylko Jarosław Kaczyński rządzi w Polsce, a inni nie mają nic do powiedzenia – komentował Andrzej Duda.

Jak się okazuje, za prezydentury Karola Nawrockiego wiele się w tej kwestii zmieniło. Prezes PiS jest z głową państwa w stałym kontakcie.

- Jarosław Kaczyński już kilka razy był w Pałacu. Te spotkania odbywają się dość regularnie. Oprócz prezesa PiS i prezydenta zwykle w rozmowach biorą udział najbliżsi współpracownicy: Paweł Szefernaker i Zbigniew Bogucki, a także Mariusz Błaszczak i Joachim Brudziński – wyliczał informator Onetu.

Jednocześnie również pojawiały się głosy, że Jarosław Kaczyński nie jest zachwycony nagłą popularnością prezydenta. – Prezes PiS przestał być epicentrum życia prawej strony sceny politycznej. Bardzo go irytuje, że Karol Nawrocki przez ten miesiąc naprawdę wszedł trochę z drzwiami na polską scenę polityczną. Pokazał energię, której Jarosław Kaczyński od dawna nie ma – donosili dziennikarze Newsweeka. W Prawie i Sprawiedliwości nagle zaczęli widzieć, że Prawo i Sprawiedliwość zaczyna występować na scenie politycznej jako istotny element tej sceny tylko w momencie, kiedy Karol Nawrocki się odniesie do tego, co robi PiS – dodawali.

Czytaj też:
Oto prawdziwi bohaterowie Polaków. Rok 2025 należał do nich!
Czytaj też:
Tak sukces Nawrockiego osłabia PiS. Kaczyński wściekły

Źródło: Onet.pl / Newsweek

Przeczytaj źródło