Tak wygląda praca w TV Republika. Szokująca prawda wyszła na jaw

2 dni temu 8

Za kulisami TV Republika narasta chaos: pracownicy skarżą się na zaległe pensje. Tymczasem stacja organizuje kolejne zbiórki od widzów.

Za kulisami TV Republika narasta frustracja. Pracownicy skarżą się na brak wypłat, nieregularne przelewy oraz opóźnienia sięgające nawet kilku miesięcy. Ich zdaniem kłóci się to z wizerunkiem bogato rozwijającej się stacji i kolejnymi zbiórkami od widzów.

A tych stacja Tomasza Sakiewicza organizuje mnóstwo m.in. na wozy transmisyjne, nowe oświetlenie czy obsługę medialną wizyty Karola Nawrockiego w USA.

Kulisy pracy w TV Republika. Szokujące relacje

Jak się jednak okazuje, atmosfera wśród pracowników stacji jest daleka od dobrej ze względu na problemy finansowe. – Atmosfera w pracy jest — lekko mówiąc — średnia. A pensje wypłacane w ratach to już powoli normalka. Trzeba szukać czegoś innego, ale ten rynek jest mały, więc wiele osób godzi się na to, że jest jak jest – przyznał w rozmowie z Plejadą jeden z pracowników stacji, który chciał zachować anonimowość.

– W grudniu znaczna część pracowników nie otrzymała wynagrodzeń za listopad. Opóźnienia w wypłatach mają charakter systemowy. Wynagrodzenia są regularnie opóźniane od wielu lat o kilka tygodni lub nawet o trzy miesiące i wypłacane w częściach, bez wskazania jednoznacznych terminów. W efekcie znaczna część pracowników została bez środków finansowych na okres świąteczny – dodała jedna z reporterek TV Republiki.

W jej opinii „zachowanie kierownictwa stacji wobec pracowników stoi w sprzeczności z publicznym wizerunkiem stacji, która deklaruje przywiązanie do wartości chrześcijańskich, emituje msze święte i programy o charakterze moralnym”. – Z naszej perspektywy, jeśli stacja organizuje duże wydarzenie sylwestrowe a my nie mamy wypłat, to rodzi to pytania o priorytety finansowe spółki – dodała.

Pracownicy skarżą się na TV Republika. Olechowski reaguje

Problemy finansowe to niejedyny problem zatrudnionych w TV Republice. - Pracownicy nie są szanowani, wręcz poniżani, obrażani, a niektóre zachowania wydawców są wręcz psychopatycznymi histerycznymi krzykami. Pozostajemy bez realnych narzędzi wpływu na sytuację — zgłaszanie problemów wewnętrznie nie przynosi rezultatów – przyznała jedna z redaktorek.

W odpowiedzi na zarzuty Jarosław Olechowski, główny wydawca TV Republika zapewnił, że pracownicy mają regularnie wypłacane pensje. – Obawiam się, że to jest jakiś czarny PR, który jest wokół nas robiony. Gdyby był problem systemowy z wypłatami, to bym o tym wiedział. Zresztą nie robilibyśmy wtedy sylwestra – tłumaczył.

– Część osób nie jest pracownikami etatowymi. Rozliczają się przez jakieś spółki albo przez działalności gospodarcze, które też mają różne terminy płatności. My mamy taką zasadę, że staramy się płacić do 20. dnia miesiąca. Czasem jest tak, że ktoś nie złoży rachunku lub zapomni podpisać, a bardzo często się to zdarza, i wtedy dzwonią do mnie, że nie dostali wypłaty, a się okazuje, że kwestii formalnych nie dopełnili – dodał.

Czytaj też:
Burza po Sylwestrze w TV Republika. Stacja reaguje na krytykę
Czytaj też:
TV Republika w centrum skandalu. Wystarczyło jedno zdanie

Źródło: Onet.pl / Plejada

Przeczytaj źródło