Tak poszło reprezentacji Polski w ostatnim meczu przed mistrzostwami Europy

15 godziny temu 5

Już w najbliższy piatek 16 stycznia reprezentacja Polski w piłce ręcznej rozgra pierwszy mecz na Mistrzostwach Europy. W weekend zawodnicy trenera Joty Gonzaleza rozegrali dwa mecze sparingowe przeciwko Serbom. Oba z dala od świata zewnętrznego: oczu kibiców i kamer. Jak poszło Biało-Czerwonym tuż przed startem ME?

Fot. Mateusz Pitucha / Agencja Wyborcza.pl

Polscy szczypiorniści ostatnie dwa tygodnie spędzili w Centralnym Ośrodku Sportu w Cetniewie. To właśnie tam intensywnie przygotowywali się do nadchodzących mistrzostw. Zostaną tam zresztą do 14 stycznia. Jak wypadli podczas ostatnich szlifów przed EHF Euro 2026, które zostanie rozegrane na parkietach Danii, Norwegii i Szwecji? 

Zobacz wideo Boruc szczerze o swoich problemach: Mówię tutaj o jakichś dziwnych rzeczach i używkach

Forma przed Mistrzostwami Europy? Wygrana i remis z Serbią

Jak wspominał selekcjoner naszej kadry Jota Gonzalez, wynik meczów towarzyskich z Serbią nie był najistotniejszy. Trener chciał dostać jak najwięcej informacji przed odlotem do Skandynawii. 

- Chcemy osiągnąć nasze cele, a pierwszym z nich jest zajęcie jednego z dwóch pierwszych miejsc w grupie, żeby awansować do rundy głównej. Jestem naprawdę zadowolony z zawodników. Gracze są bardzo zmotywowani, żeby zagrać jak najlepiej dla reprezentacji Polski. Pracujemy wspólnie, trenujemy poruszanie się, wypracowujemy swój styl gry i przygotowujemy się do nadchodzących meczów - powiedział Gonzalez po kilku dniach treningów, cytowany przez oficjalną stronę ZPRP. 

W sobotę 10 stycznia Polacy minimalnie wygrali z Serbią 33:32. W tym spotkaniu nie zagrał niedysponowany Michał Daszek. Jaki przebieg miało to spotkanie? Biało-Czerwoni po ośmiu minutach gry prowadzili 7:3. Później, zwłaszcza rzutowo, lepiej wyglądali Serbowie, którzy wyszli na minimalne prowadzenie (10:11). Po 20 minutach gry Gonzalez zdecydował się wymienić cały podstawowy skład, testując tym samym różne warianty. Do przerwy był remis po 18. 

Po zmianie stron trener Polaków w dalszym ciągu mocno rotował ustawieniem i składem, a Serbowie głównie dzięki grze Mijajlo Marsenicia wychodzili na kilkubramkowe prowadzenie. Polacy (Piotr Jędraszczyk, Arkadiusz Moryto) jednak doprowadzali do remisów. Dopiero w ostatniej akcji za sprawą rzutu karnego, wykonywanego przez Mikołaja Czaplińskiego, Polacy zapewnili sobie minimalne zwycięstwo. 

W niedzielnym pojedynku zaś padł remis 32:32, o czym poinformowała oficjalna strona ZPRP. W drugim spotkaniu kontrolnym z Serbami wziął już udział Daszek, który nawet wybiegł w podstawowej "siódemce". Polacy, grając odważnie i agresywnie, początkowo objęli prowadzenie (4:1), ale rywale dość szybko doprowadzili do remisu (6:6). Po kwadransie gry trener Gonzalez znowu wymienił cały podstawowy skład. W tym momencie Serbowie uciekli (7:10), ale już wkrótce Polacy doprowadzili do remisu po 11. Rywale jednak na przerwę schodzili z minimalną przewagą (14:16), głównie dzięki skuteczności Urosa Borzasa. 

Zobacz też: Wieści o Lewandowskim dotarły do Hiszpanii. "Nie zamierzam"

W drugiej połowie bardzo aktywny w Biało-Czerwonych barwach był zwłaszcza Michał Olejniczak, ale gracze Gonzaleza nie byli w stanie wyjść na kilkubramkowe prowadzenie. Obie drużyny zresztą sporo testowały, a gra gol za gol finalnie zakończyła się remisem 32:32.

Mistrzostwa Europy rozpoczną się 15 stycznia i potrwają do 1 lutego. Polacy w grupie F zmierzą się z Węgrami (16 stycznia o godz. 20.30), Islandią (18 stycznia o 18) oraz z Włochami (20 stycznia o 18). 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło