Tajemnicza śmierć w sercu stolicy. Ciało w samej bieliźnie i bez ręki

4 tygodni temu 14

Data utworzenia: 18 grudnia 2025, 18:29.

W samym sercu Paryża, tuż przy słynnej Pont Neuf, 17 grudnia wyłowiono z Sekwany ciało mężczyzny. Był niemal nagi, brakowało mu jednej ręki. Na klatce piersiowej stwierdzono ślady ran kłutych. Kim był? I co spotkało go nad wodą? To zagadka, nad którą pracują teraz francuscy śledczy.

Francuski funkcjonariusz i Sekwana. Zdjęcie poglądowe z Paryża.
Francuski funkcjonariusz i Sekwana. Zdjęcie poglądowe z Paryża. Foto: 123RF/123RF

Na dryfujące ciało natknęła się grupa dziesięciu młodych osób spacerujących w okolicy mostu Pont Neuf, jednej z najbardziej znanych atrakcji turystycznych stolicy Francji. Zwłoki unosiły się na powierzchni wody. Na miejsce wezwano policję i straż pożarną, które wydobyły ciało na brzeg.

Tylko w bieliźnie. I bez jednej ręki

Francuskie media podają, że ciało należało do mężczyzny afrykańskiego pochodzenia. Miał na sobie jedynie bieliznę. Według policyjnych źródeł brakowało mu jednej dłoni. Oprócz tego na klatce piersiowej widoczne były dwie rany kłute.

Śledczy podejrzewają, że ciało przebywało w wodzie od kilku tygodni. —Mimo upływu czasu, stan zwłok pozwolił na zabezpieczenie części śladów — mówią śledczy cytowani przez dziennik "Le Parisien"

Co naprawdę wydarzyło się nad Sekwaną?

Ciało trafiło do zakładu medycyny sądowej. Biegli mają ustalić przyczynę śmierci i odpowiedzieć na pytanie, czy doszło do przestępstwa.

Francuska prokuratura studzi emocje: nie wszystko, co wygląda dramatycznie, musi oznaczać morderstwo. Ślady na ciele mogły powstać w wyniku kontaktu z przeszkodami w rzece: silny nurt Sekwany często popycha przedmioty i ciała na ostre krawędzie mostów i nabrzeży.

Ale pytań wciąż więcej niż odpowiedzi.

Przeczytaj źródło