Tajemnicza kraksa w stawie. Ratownicy szukali drugiej osoby

1 miesiąc temu 24

Data utworzenia: 2 grudnia 2025, 11:48.

Wszystko zaczęło się od jednego zgłoszenia i jednego zdania, które postawiło na nogi ratowników i policję. W poniedziałkowy wieczór, 1 grudnia pod Włocławkiem do stawu wjechał samochód. Mężczyzna podróżujący autem zdołał się wydostać, ale miał powiedzieć coś, co zmieniło zwykłą kraksę w akcję poszukiwawczą. Do stawu weszli nurkowie, na miejsce ściągnięto wszystkie służby. Ale w wodzie nikogo nie znaleziono.

Samochód częściowo zatonął w stawie. Foto: WOPR Włocławek / Facebook

Zgłoszenie trafiło do Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Kruszwicy o godz. 21.02. Według relacji do zdarzenia doszło w miejscowości Pyszkowo w woj. kujawsko-pomorskim. Pojazd marki Peugeot wypadł do stawu i częściowo zatonął.

Służby ratunkowe na miejscu zastały mężczyznę, który o własnych siłach wydostał się na brzeg. Jak podaje WOPR Włocławek, twierdził, że nie podróżował sam. To właśnie jego słowa sprawiły, że nocna akcja przybrała dramatyczny obrót.

Na miejsce ściągnięto dodatkowe siły, w tym strażacką Grupę Wodno-Nurkową z KM PSP we Włocławku. Ratownicy przeszukiwali miejsce w rejonie zatopionego samochodu. Nikogo jednak nie znaleziono. Pojazd został wydobyty, a potem sprawą zajęła się policja.

Policja: ustalamy wszystkie okoliczności

Policja prowadzi postępowanie. Na ten moment nie ma informacji, by ktokolwiek odniósł obrażenia w tym zdarzeniu. Mężczyzna, którego ratownicy zastali na brzegu, nie wymagał pomocy medycznej. Ale wciąż nie wiadomo, w jakich dokładnie okolicznościach samochód znalazł się w stawie.

— Trwają czynności mające na celu ustalenie, kto prowadził pojazd i jak doszło do zdarzenia. To na razie wszystko, co możemy przekazać w tej sprawie — mówi "Faktowi" asp. Renata Wróblewska-Czaplicka z włocławskiej policji.

/4

WOPR Włocławek / Facebook

Samochód częściowo zatonął w stawie.

/4

WOPR Włocławek / Facebook

Auto wydobyto na brzeg.

/4

WOPR Włocławek / Facebook

Na miejscu pracowali strażacy i nurkowie, ale w wodzie nikogo nie znaleziono.

/4

WOPR Włocławek / Facebook

Nie wiadomo, jak auto znalazło się w stawie.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło