Tajemnica Bożego Narodzenia (13)

3 dni temu 13

Jezus nie jest skarbem zamkniętym w granicach jednego ludu czy pobożności. Jest Światłem dla każdego, kto szuka prawdy.

„Ujrzeliśmy Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać pokłon Panu” (Mt 2,2b). 

Mędrcy ze Wschodu wyruszają w drogę, bo pozwolili się poprowadzić znakowi. Nie znali jeszcze Dziecka, nie mieli mapy ani gwarancji bezpieczeństwa. Mieli jednak serce czujne i odwagę, by zaufać światłu, które Bóg zapalił na ich niebie. Gwiazda nie usunęła wszystkich trudności, ale wskazała kierunek. Tak działa łaska: nie zwalnia z drogi, lecz nadaje jej sens.

Epifania przypomina, że Bóg objawia się nie tylko „swoim”, ale wszystkim narodom. Jezus nie jest skarbem zamkniętym w granicach jednego ludu czy pobożności. Jest Światłem dla każdego, kto szuka prawdy. Mędrcy przychodzą z daleka, niosą dary, które mówią o Nim więcej, niż oni sami rozumieją: złoto – bo jest Królem; kadzidło – bo jest Bogiem; mirrę – bo jest Człowiekiem, który wejdzie w cierpienie. Bóg przyjmuje ich dar i ich drogę – także krętą, naznaczoną pytaniami i pomyłkami.

W Betlejem uczymy się, że prawdziwe spotkanie z Bogiem rodzi pokłon. Nie jest to gest uniżenia, lecz uznania prawdy: On jest Panem, a my pielgrzymami. Gdy klękamy, prostuje się nasze życie. Gdy oddajemy Mu to, co mamy najcenniejszego, odkrywamy, że On wcześniej oddał nam samego siebie.

„Ujrzeliśmy Jego gwiazdę” – to zdanie brzmi jak wyznanie wiary. Każdy z nas ma swoją gwiazdę: Słowo, sakramenty, drugiego człowieka, wydarzenia, które prowadzą ku dobru. Prośmy dziś o serce uważne, by ją dostrzec, i o odwagę Mędrców, by wyruszyć. Bo kto idzie za światłem, nawet inną drogą wraca do domu.

«« | « | 1 | » | »»

Przeczytaj źródło