„Nie byliśmy blisko konsumenta”
Cohen nie ma wątpliwości co do źródła kłopotów. „Brak umowy z Amazonem był dużym ciosem dla firmy, ale przez wiele lat narastały problemy, które doprowadziły nas do obecnej sytuacji” – cytuje CEO w rozmowie z TechRadar. Podkreśla, że iRobot „nie był wystarczająco blisko konsumenta” i „nie słuchał” tego, czego naprawdę chcieli użytkownicy.
Jakie problemy miały iRobot?
Kto przejął aktywa iRobot?
Czego chcieli konsumenci od iRobot?
Jakie zmiany wprowadza nowy szef iRobot?
Najbardziej wymownym przykładem jest boom na odkurzacze 2 w 1, łączące funkcję odkurzania i mopa. „Konsumenci chcieli tych kombinacji mopów i odkurzaczy. Zespół iRobot wtedy powiedział: Nie, będziemy rozwijać najlepszy mop i najlepszy odkurzacz oddzielnie. To było świetne z punktu widzenia technicznego, ale konsumenci nie poszli w tym kierunku” – przyznaje Cohen. W efekcie firma straciła udziały rynkowe, zwłaszcza w Europie, gdzie konkurencja szybko wypełniła lukę.
Do tego doszły wewnętrzne błędy: zbyt wysokie koszty produkcji, „przeinżynierowane” urządzenia i wadliwy model współpracy z podwykonawcami. Cohen opisuje, jak fabryka była traktowana jedynie jako montażownia na końcu łańcucha, co windowało ceny.
Te decyzje sprawiły, że iRobot stał się niekonkurencyjny. Firma musiała ogłosić bankructwo, a aktywa przejął Picea Robotics.
Teraz priorytetem jest podejście „consumer-first”. Cohen zapowiada tańsze, bardziej dostępne roboty, z pierwszymi pokazami dla europejskich dystrybutorów przed wiosennymi premierami w 2026 roku.






English (US) ·
Polish (PL) ·