Data utworzenia: 12 grudnia 2025, 23:01.
Konrad Wcisło, radny Rady Miasta Lublin i syn europosłanki Koalicji Obywatelskiej, Marty Wcisło, został potrącony na oznakowanym przejściu dla pieszych w Lublinie. Dzięki osobom, które widziały moment wypadku, policji udało się namierzyć kierowcę, którym okazał się 21-letni mieszkaniec miasta. Jego wyjaśnienia brzmią kuriozalnie. Głos zabrał też ranny polityk.
Do wypadku doszło w środę, 10 grudnia, około godz. 19.50. W rozmowie z "Faktem" Marta Wcisło przyznała, że jej syn zmaga się z poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi. — Sytuacja jest bardzo ciężka: po pierwsze jest unieruchomiony, po drugie synowa na początku stycznia rodzi, po trzecie ma maleńkie, dwuletnie dziecko — zdradziła "Faktowi" europosłanka.
Radny został potrącony na przejściu przy ul. Spółdzielczości Pracy, wracając z komisji budżetowej.
— Ze wstępnych ustaleń kierujący samochodem marki Toyota, skręcając z ulicy Związkowej w Aleję Spółdzielczości Pracy, na oznakowanym przejściu dla pieszych potrącił 37-latka, który przekraczał jezdnię — wyjaśnia podinspektor Kamil Gołębiowski.
Dzięki relacjom świadków, policji udało się szybko ustalić tożsamość kierowcy. Okazał się nim 21-letni mieszkaniec Lublina, który w chwili zatrzymania był trzeźwy. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego. Nie został aresztowany, ale objęto go dozorem policyjnym.
Podczas przesłuchania wyjaśnił, że widział, że w coś uderzył, natomiast nie miał świadomości, że potrącił człowieka.
Wypadek Konrada Wcisło w Lublinie. Kierowca uciekł
Teraz głos zabrał sam poszkodowany. Konrad Wcisło, który od lat apelował o poprawę bezpieczeństwa na przejściach dla pieszych, przyznał, że sam stał się ofiarą tego problemu. — Wielokrotnie składałem interpelacje w sprawie zwiększenia bezpieczeństwa pieszych, ale moje propozycje, jak np. montaż fotoradarów czy doświetlanie przejść, nie zawsze spotykały się ze zrozumieniem. Teraz sam jestem przykładem, jak ważne są takie działania — powiedział radny.
W rozmowie z "WP" Wcisło opisał też przebieg wypadku. — Wracałem ze sklepu i byłem na przejściu. Kierowca przepuścił jednego pieszego, ale wjechał we mnie, jakbym był powietrzem. Przewiózł mnie na masce, przeleciałem pod lusterkiem i upadłem na beton na przystanku autobusowym — relacjonował.
Zobacz także: Tak Łukasz Żak zabija nudę. Można by się nawet uśmiechnąć, gdyby nie fakt, że chodzi o wielką tragedię
/4
Konrad Wcisło / Facebook
Konrad Wcisło z matką, Martą Wcisło.
/4
Konrad Wcisło / Facebook
Radny trafił do szpitala.
/4
Konrad Wcisło / Facebook
Radny apelował o bezpieczeństwo pieszych. Teraz sam jest ofiarą wypadku.
/4
- / Materiały policyjne
Do wypadku doszło w rejonie al. Spółdzielczości Pracy, w pobliżu skrzyżowania z ul. Związkową.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

1 miesiąc temu
28


English (US) ·
Polish (PL) ·