Syn Don Vasyla ujawnił prawdę o mężu Viki Gabor. To o nim powiedział

2 tygodni temu 14

Ślub Viki Gabor wzbudził mnóstwo emocji. Głos zabrał syn Don Vasyla, który jak się okazuje, zna ukochanego Viki Gabor. 

Kim jest Viki Gabor?

Viki Gabor to bez wątpienia jedna z najbardziej fascynujących młodych artystek współczesnej polskiej sceny muzycznej i popkultury. Urodzona w 2007 roku w Niemczech, w rodzinie o polsko-romskich korzeniach, już od najmłodszych lat wykazywała niezwykły talent wokalny, który szybko przyciągnął uwagę szerokiej publiczności. Jej wrodzona charyzma, silna osobowość i wyjątkowy głos sprawiały, że od dzieciństwa wyróżniała się na tle rówieśników, zapowiadając przyszłe medialne i muzyczne sukcesy.

Karierę artystyczną rozpoczęła od udziału w programie „The Voice Kids”, gdzie mimo że nie zdobyła głównej nagrody, jej występy wzbudziły ogromne zainteresowanie widzów i jurorów. To doświadczenie okazało się trampoliną, która otworzyła przed nią drzwi do profesjonalnego świata muzyki. Już wtedy jej talent, naturalna ekspresja sceniczna i niezwykła barwa głosu sprawiły, że szybko zyskała uznanie ekspertów branżowych oraz sympatię fanów.

Prawdziwym przełomem w karierze Viki była wygrana w Konkursie Piosenki Eurowizji Junior w 2019 roku z utworem „Superhero”. Triumf na międzynarodowej scenie nie tylko ugruntował jej pozycję w Polsce, ale również umożliwił współpracę z renomowanymi producentami muzycznymi, a także udział w licznych festiwalach, programach telewizyjnych i eventach medialnych. Sukces ten pozwolił jej też pokazać, że mimo młodego wieku potrafi łączyć profesjonalizm z autentycznym wyrażaniem emocji na scenie.

Od tego momentu Viki systematycznie rozwijała swoją karierę. Kolejne single utwierdzały jej pozycję w polskiej popkulturze, a w 2020 roku ukazała się jej debiutancka płyta, w której pop harmonijnie łączy się z elektroniką i soulem. W twórczości Gabor przewijają się tematy bliskie młodym odbiorcom – przyjaźń, emocje, odkrywanie własnej tożsamości, a także odwaga w realizowaniu marzeń i wytrwałość w dążeniu do celu.

Viki nie ogranicza swojej aktywności wyłącznie do sceny muzycznej. Artystka intensywnie działa w mediach społecznościowych, gromadząc tam setki tysięcy fanów. Dzięki temu może komunikować się bezpośrednio z odbiorcami, budować własny wizerunek i promować swoje projekty niezależnie od tradycyjnych kanałów medialnych. Jej obecność w sieci pozwala także na tworzenie autentycznej więzi z fanami, co w przypadku młodych gwiazd jest dziś równie ważne jak sukcesy sceniczne.

Viki Gabor pozostaje zatem przykładem młodej artystki, która w krótkim czasie potrafiła połączyć talent, profesjonalizm i świadome budowanie wizerunku – i to w sposób, który inspiruje zarówno rówieśników, jak i starsze pokolenia.

Syn Don Vasyla ujawnił prawdę o mężu Viki Gabor. To o nim powiedziałViki Gabor, fot. KAPIF

Ślub Viki Gabor

Viki Gabor od dawna balansuje na granicy między światem młodzieńczej gwiazdy a dorosłością, do której media od lat próbowały ją „dopasować”, jeszcze zanim osiągnęła pełnoletność. Choć formalnie dopiero rozpoczęła nowy etap życia, funkcjonuje w rzeczywistości, w której każdy jej gest jest analizowany, a każde nagranie skrupulatnie rozkładane na części przez internautów i dziennikarzy. Mimo tej presji, artystka konsekwentnie chroniła swoją prywatność, zwłaszcza w sferze życia uczuciowego — aż do chwili, gdy w sieci pojawiły się nagrania, które wzbudziły prawdziwe poruszenie.

Tym razem nie chodziło o nowy singiel czy starannie przygotowaną kampanię promocyjną. W sieci zaczęły krążyć filmy dokumentujące tradycyjne romskie wesele, na których pojawił się młody mężczyzna uznawany za partnera Viki oraz jego dziadek, otwarcie informujący o zawarciu związku. Szczególną uwagę przyciągała sama piosenkarka — spokojna, nieco wycofana, jakby przytłoczona nagłym zainteresowaniem, które wykraczało daleko poza prywatne ramy wydarzenia.

Dla opinii publicznej był to niespodziewany zwrot akcji. Wizerunek nastoletniej gwiazdy, znanej głównie z pracy w studiu nagraniowym, koncertów i efektownych stylizacji scenicznych, nagle zestawiono z narracją o ślubie i wejściu w dorosłe życie w sposób, którego nikt się nie spodziewał. Brak oficjalnego komentarza ze strony Viki tylko pogłębił falę spekulacji i domysłów w mediach społecznościowych.

Zrozumienie całej sytuacji wymaga uwzględnienia kontekstu kulturowego. Tradycje romskie rządzą się własnymi prawami i symboliką, a wiele obrzędów ma charakter zamknięty, rodzinny i daleki od fleszy i kamer. To, co dla bliskich jest naturalnym elementem ceremonii, dla zewnętrznych obserwatorów może wyglądać jak sensacyjne wydarzenie. Zderzenie tych dwóch światów — show-biznesu i romskiej tradycji — sprawiło, że sytuacja błyskawicznie wymknęła się spod kontroli i stała się pożywką dla spekulacji.

Największego rozgłosu nabrały słowa dziadka pana młodego, które błyskawicznie obiegły internet i były interpretowane jako potwierdzenie całej historii:

„Tak miało być i tak się stało. Chciałem pastwo poinformować, że jesteśmy w Krakowie. Viki Gabor i mój wnuczek Giovani pobrali się według tradycji romskiej. Nie złamali prawa romskiego. Uciekli sobie, tak jak ich dziadkowie i pradziadkowie, tak i oni sobie uciekli. Od dzisiaj mój wnuczek jest w rodzinie Viki Gabor, a Viki jest w mojej rodzinie. A teraz jedziemy do jej dziadków i rodziców, żebyśmy zrobili tradycję cygańską. Czekajcie na cygańskie, piękne wesele”.

Ta wypowiedź stała się iskrą medialnej burzy. Część odbiorców odebrała ją jako radosne ogłoszenie nowego etapu w życiu artystki, inni apelowali o ostrożność, przypominając, że dopóki Viki nie zabierze głosu, trudno mówić o pełnym obrazie sytuacji. Pojawiły się również opinie, że prywatna ceremonia została wyrwana z kontekstu i nadinterpretowana przez internetową machinę sensacji. Dość niespodziewanie Viki Gabor przerwała milczenie, a o jej słowach huczy całą Polska. 

Syn Don Vasyla zabrał głos

Dość niespodziewanie do sprawy ślubu Viki Gabor odniósł się syn Don Vasyla Dziani Szmidt. Mężczyzna w rozmowie z „Faktem” zwrócił uwagę na to, że talent muzyczny w rodzinie Giovanniego nie wziął się znikąd. Dziani podkreśla, że młody mężczyzna dorasta w środowisku, w którym muzyka od zawsze odgrywała centralną rolę.

– Pewnie też gra czy śpiewa. Na pewno tam uczą chłopaka muzyki, bo jego ojciec, Giovanni syn Bogdana Trojanka, to jest bardzo uzdolniony chłopak. On jest świetnym akordeonistą i też śpiewa. Także pewnie syna też uczy tego fachu – mówi Dziani.

Artysta zwrócił także uwagę na znaczenie tradycji w romskiej kulturze, gdzie przekaz pokoleniowy ma szczególne znaczenie zarówno w życiu rodzinnym, jak i muzycznym.

– Często u Romów bywa, że imię się przyjmuje po ojcu. Giovanni ojciec czasami pojawia się na scenie. We wcześniejszych czasach rozwoju tego zespołu Giovanni cały czas grał w zespole – dodaje syn Don Vasyla, podkreślając, że muzyczne korzenie i obecność w zespole rodzinnym od najmłodszych lat kształtują młode pokolenia.

Dziani zwrócił też uwagę na codzienne życie Giovanniego i jego rodziny, które obecnie mieszkają w Anglii, prowadząc stabilne i poukładane życie.

– Oni mieszkają w Anglii i mają tam całkowicie inne życie. To porządna rodzina, pracują, mają swoje stanowiska. Giovanni, syn Bogdana Trojanka (teść Viki Gabor – przyp. red.), to jest bardzo fajny człowiek i świetny artysta. Mi zawsze brakowało Giovanniego, bo odkąd większość czasu mieszka w Anglii, to zespół Bogdana Trojanka dużo na tym stracił. Kiedy jest w Polsce, to czasami można go zobaczyć na scenie – zdradza Dziani.

Podkreślił także, że zbieżność doświadczeń i środowisk muzycznych młodych ludzi mogła przyczynić się do ich relacji:

– Z tego co wiem, to Viki Gabor z rodzicami też wiele lat mieszkała w Anglii. Także myślę, że też to ich połączyło. Ten chłopak jest utalentowany muzycznie. Moim zdaniem Viki Gabor na pewno na tej relacji nie straci. Jej ukochany wywodzi się z muzycznej rodziny, zna artystyczny świat. Oni wiedzą, że kariera i muzyka wymagają wielu poświęceń. Jedno drugiego nie będzie hamować, tylko ta kariera będzie się nadal ładnie rozwijać – kwituje Dziani.

Syn Don Vasyla ujawnił prawdę o mężu Viki Gabor. To o nim powiedziałDzani Szmidt, fot. Instagram
Przeczytaj źródło