Świąteczne życzenia premiera. Mówił o "zdrajcach udających patriotów"

3 tygodni temu 14

O potędze miłości i dobra mówił premier Donald Tusk, składając Polakom świąteczne życzenia. Nie zabrakło w nich odniesień do aktualnej sytuacji w Polsce i na świecie. - Zbrodniarze wojenni czują się bezkarni, zdrajcy udają patriotów, agresorzy chcą coraz więcej władzy - mówił Tusk.

Premier Donald Tusk złożył życzenia Polakom. 24 grudnia 2025 r. Źródło: Facebook/Donald Tusk

Świąteczne życzenia od premiera

Opublikowane w wigilijny poranek życzenia premier Donald Tusk rozpoczął od podkreślenia, że "Święta Bożego Narodzenia mają wielką moc, dlatego co roku ich wyczekujemy". - Dlatego dziś tak bardzo są nam potrzebne. Codzienność zalewa nas informacjami, które budzą smutek i przerażenie. "Świat zwariował" ileś razy każdy z nas to powtarzał w mijającym roku? - pytał w nagraniu szef rządu. Dalej wskazał, że "kłamstwo, nienawiść wydają się wyznaczać nową epokę". - Zbrodniarze wojenni czują się bezkarni, zdrajcy udają patriotów, agresorzy chcą coraz więcej władzy. Ofiary są wyszydzane. To od nich w świetle kamer żąda się pieniędzy i upokarzającego hołdu - wyliczał premier. - Bezczelność, pogarda, przemoc. Jak sobie z tym rosnącym złem poradzić? Jest na to jeden niezawodny sposób i właśnie święta to przypominają. Istnieje potęga, która powstrzymuje zło. Ta potęga jest w naszych sercach i nazywa się miłość i dobro - zapewnił Tusk.

"Nie jesteśmy z tym sami"

Według szefa rządu to właśnie czas świąt Bożego Narodzenia pokazuje  święta "na własne oczy widzimy, że nie jesteśmy z tym sami". - Jest nas bardzo wielu. Polacy w milionach serc noszą ogromną siłę. Póki jesteśmy razem, póki w to wierzymy: przyzwoitość, prawda, uczciwość, miłosierdzie będą górą. To my decydujemy, jaki jest świat - zapewnił Tusk i dodał, aby "te Święta Bożego Narodzenia przyniosły nam światło, miłość i odwagę". - Podzielmy się tym z bliskimi, a żadne zło nie będzie nam straszne. Spokojnych, rodzinnych i bezpiecznych świąt, kochani - zakończył premier.

Zobacz wideo Tusk apeluje do Nawrockiego. Powraca ustawa o kryptowalutach

Nawrocki o "należytym docenieniu" Polski przez Ukrainę

W miniony piątek prezydent Karol Nawrocki spotkał się z prezydentem Ukrainy. Przywódcy Polski i Ukrainy rozmawiali o bezpieczeństwie i gospodarce, ale poruszono także kwestie historyczne. Karol Nawrocki mówił o tym, że wizyta Wołodymyra Zełenskiego jest dobra dla Kijowa i Warszawy, a zła dla Moskwy. Podkreślił również, że wspiera sankcje, bo obserwuje od lat nie tylko atak Rosji na Ukrainę, ale również działania hybrydowe w Europie. Jednocześnie Nawrocki przekazał Zełenskiemu, że zdaniem Polaków pomoc Ukrainie nie spotkała się z należytym docenieniem. - Mamy dzisiaj świadomość i odnoszą też takie wrażenie Polacy (...), że nasz wysiłek czy wielowymiarowa pomoc Ukrainie po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji nie spotkały się z należytym docenieniem i zrozumieniem. To było także jednym z tematów naszej dyskusji z panem prezydentem. Tak czujemy, jak mogliby powiedzieć Polacy, jak mówię ja jako prezydent Polski i to przekazałem w twardej, uczciwej, ale bardzo miłej, dżentelmeńskiej rozmowie z prezydentem Zełenskim - powiedział na konferencji prasowej. 

Słowa Nawrockiego "moralnie złe"

Chargé d’affaires ambasady RP w Ukrainie Piotr Łukasiewicz tego samego dnia komentował wypowiedź prezydenta. - Być może to będzie zbyt brutalne, ale jednak powiem tak: Ukraińcy odpłacają nam się ilością Rosjan, których likwidują bardzo skutecznie - powiedział dyplomata. Jak podkreślił, "Rosjanie, którzy wygraliby wojnę w Ukrainie, później ruszyliby na Europę, na Polskę, na państwa bałtyckie". W ocenie Łukasiewicza, "polski interes, zwłaszcza polskie bezpieczeństwo, kształtuje się na polu bitwy w Ukrainie". Z kolei posłanka Aleksandra Leo z Polski2050 oceniła, że słowa Nawrockiego są "rozczarowujące". Polityczka dodała, że dla niej "to są słowa moralnie złe, to są słowa niekatolickie". - Tam codziennie giną ludzie, umierają dzieci, są gwałcone kobiety. Jak w takiej sytuacji można oczekiwać wdzięczności za pomoc? - pytała

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło