Spór o fajerwerki w Krakowie. Miało być ciszej, będzie proces

3 tygodni temu 33

Uchwała przyjęta przez krakowskich radnych wywołała natychmiastową reakcję małopolskiego wojewody. Polityk zapowiedział skierowanie do sądu skargi na zakaz używania fajerwerków w przestrzeni publicznej.

Biuro wojewody poinformowało, że podstawą zaskarżenia są między innymi wątpliwości, czy samorząd nie przekroczył swoich kompetencji. Zdaniem prawników urzędu, uchwała może regulować kwestie, które są już ujęte w przepisach ustawowych.

Zakaz fajerwerków pod lupą wojewody

Według urzędu wojewódzkiego problematyczne są również możliwe wady prawne dokumentu, brak precyzyjnych zapisów oraz ryzyko naruszenia konstytucyjnych wolności, w tym prawa do prowadzenia działalności gospodarczej. Kontrowersje budzi także objęcie zakazem wszystkich wyrobów pirotechnicznych – również tych, które nie stanowią istotnego zagrożenia dla zdrowia, mienia czy środowiska.

– Skarga jest już przygotowana i zgodnie z terminami zostanie wysłana po 25 grudnia – poinformowała w poniedziałek Joanna Paździo, rzeczniczka prasowa wojewody małopolskiego.

Zgodnie z jej wyjaśnieniami, kluczowe zastrzeżenia dotyczą zgodności uchwały z ustawą o samorządzie gminnym. Chodzi przede wszystkim o to, że rada miasta wprowadziła przepisy porządkowe w obszarze, który – zdaniem wojewody – został już uregulowany w innych aktach prawnych.

Spór o kompetencje. I Konstytucję

W ocenie wojewody zapisy przyjęte przez Radę Miasta Krakowa (w której większość mają radni Koalicji Obywatelskiej) mogą dublować regulacje zawarte w ustawie o materiałach wybuchowych przeznaczonych do użytku cywilnego oraz w Kodeksie wykroczeń.

W skardze podniesiono również argument naruszenia konstytucyjnego prawa do prowadzenia działalności gospodarczej. Chodzi o wprowadzenie zakazu bez jednoznacznej podstawy ustawowej oraz bez wykazania, że jest on konieczny z punktu widzenia ważnego interesu publicznego.

Dodatkowym problemem jest fakt, że uchwała nie rozróżnia rodzajów materiałów pirotechnicznych. Oznacza to, że w Krakowie zakaz obejmowałby także klasyczne sztuczne ognie.

Nieprecyzyjne zapisy i problem z egzekwowaniem

Wojewoda zwraca uwagę również na niejasne sformułowania, które – jego zdaniem – uniemożliwiają skuteczne egzekwowanie przepisów. Przykładem jest zapis mówiący o objęciu zakazem terenów prywatnych, jeśli użycie fajerwerków „skutkuje oddziaływaniem na miejsca dostępne publicznie”.

– Samo sformułowanie sugeruje, że to zakaz może oddziaływać na przestrzeń publiczną, a nie użycie fajerwerków. To istotna wada legislacyjna – zauważyła Joanna Paździo.

Rzeczniczka podkreśliła jednocześnie, że wojewoda „bardzo szanuje samorządową autonomiczność” i „dlatego w ramach ocen nadzorczych stara się nie podejmować działań radykalnych, a raczej skłaniać organy samorządowe do pogłębionej refleksji czy podejmować działania pozwalające na szerszą ocenę prawną”.

Zakaz od 2026 roku. Ten Sylwester wyjątkiem

Uchwała przyjęta 19 listopada przez Radę Miasta Krakowa zakłada wprowadzenie całorocznego zakazu używania fajerwerków, petard i innych widowiskowych materiałów pirotechnicznych od 2026 roku. Wyjątkiem ma być najbliższa noc sylwestrowa.

Jeśli Wojewódzki Sąd Administracyjny przychyli się do argumentów wojewody, uchwała może zostać uchylona w całości lub w części.

Czytaj też:
Ostatni taki sylwester w Krakowie, a potem zakaz? „Tak jak chcieliście”
Czytaj też:
5 dobrych kierunków na sylwestra. Huczna zabawa i piękne widoki czekają

Przeczytaj źródło