Spisek wokół Lewandowskiego? Hajto mówi wprost: "Barcelona nie chce"

5 dni temu 12

Przyszłość Roberta Lewandowskiego jest jednym z najgorętszych tematów w światowej piłce. Wszyscy zastanawiają się, czy FC Barcelona przedłuży kontrakt z polskim napastnikiem. W programie Polsat Futbol Cast o tej sprawie wypowiedział się Tomasz Hajto. Ma ciekawą tezę.

Tomasz Hajto i Robert Lewandowski fot. Polsat Sport, Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Robert Lewandowski od lata 2022 roku jest piłkarzem FC Barcelony. Polak zdobył z "Dumą Katalonii" pięć trofeów. W barwach Barcelony zdobył 110 bramek w 166 meczach. To sprawia, że w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców w dziejach "Dumy Katalonii", plasuje się na 12. pozycji. W obecnym sezonie "Lewy" mierzył się z kontuzjami, stosunkowo często rozpoczyna mecze na ławce rezerwowych, a i tak w La Lidze uzbierał już dziewięć trafień.

Zobacz wideo Kosecki z mocnym przesłaniem w sprawie piłkarzy Legii: Współczuję im. Cierpią na tym ich bliscy

Hajto ma teorię ws. Lewandowskiego. "Drugie dno"

Patrząc na dorobek bramkowy poszczególnych zawodników, to w lidze hiszpańskiej lepsi od polskiego napastnika są tylko: Kylian Mbappe (18 goli), Ferran Torres (11) i Vedat Muriqi (10). 

Pod koniec czerwca obecnego roku wygasa kontrakt Lewandowskiego z FC Barceloną. Wciąż trwają dyskusje na temat tego, czy klub powinien przedłużyć umowę z doświadczonym zawodnikiem. Ciekawą teorię ws. sytuacji Polaka ma Tomasz Hajto.

- Moja teza jest taka, że Robert ma specjalny zapis w kontrakcie dotyczący procentu rozegranych meczów koniecznego do automatycznego przedłużenia umowy. Jest w dobrej formie, a często siada na ławce. Ja widzę w tym drugie dno. Być może Barcelona nie chce, aby taki zapis wszedł w życie - powiedział były reprezentant Polski w programie Polsat Futbol Cast.

Finanse kluczowe dla Barcelony

W kontekście sytuacji Lewandowskiego często mówi się o kłopotach finansowych Blaugrany. Polak inkasuje za grę w tym klubie niemałe pieniądze, ale działacze zdają sobie sprawę z faktu, że w przypadku potencjalnego transferu w miejsce 37-latka, również muszą przeznaczyć duże kwoty.

- Zapewne chodzi o warunki finansowe. Lewandowski ma jedne z najwyższych zarobków, więc nawet jeśli Barcelona chciałaby zostawić go na dłużej, to zapewne nie za te pieniądze - dodał Hajto.

Czytaj także: Było tuż przed północą. Barcelona wydała pilny komunikat ws. Ter Stegena

W najbliższych dniach Lewandowski powalczy z Barceloną o kolejne trofeum. Ruszają bowiem rozgrywki o Superpuchar Hiszpanii. W środę o godz. 20:00 podopieczni Hansiego Flicka zagrają w półfinale z Athleticiem Bilbao. Dzień później w drugim półfinale zmierzą się kluby z Madrytu - Real oraz Atletico. Finał odbędzie się 11 stycznia.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło