Spała na klatce schodowej przez pięć miesięcy. Obok był tylko kot

1 tydzień temu 15

Do sieci trafiło nagranie przedstawiające historię pani Haliny, seniorki, która od pięciu miesięcy żyła w kryzysie bezdomności. Kobieta nocowała na klatce schodowej, a jedynym stałym towarzyszem był jej kot. Ta historia ma jednak szczęśliwe zakończenie.

W mediach społecznościowych Ekostraży z Dolnego Śląska pojawiło się chwytające za serce nagranie. Jego twórcy opowiedzieli historię pani Haliny, seniorki, która znalazła się w kryzysie bezdomności.

W ekstremalnie trudnej sytuacji trwa od pięciu miesięcy. Jak opowiadają na Instagramie autorzy filmiku, „kolejną noc spędza na krześle, na klatce schodowej, niedaleko miejsca, w którym kiedyś mieszkała”.

Pięć miesięcy na klatce schodowej. U jej boku – mruczący towarzysz

Jak dodają, po śmierci życiowego partnera straciła dach nad głową. „Jest nieufna wobec ludzi, nikomu nie pozwala się do siebie zbliżyć”. Nikomu, poza swoim przyjacielem – kotem, którym opiekuje się od maleńkości.

Jak relacjonuje w swoim filmie Ekostraż, seniorce udało się pomóc. Trafiła bowiem pod opiekę Towarzystwa Pomocy im.św. Brata Alberta, dzięki któremu pierwszą noc od ponad pięciu miesięcy spędziła śpiąc w cieple, na leżąco, a nie na zimnym korytarzu klatki, siedząc na krześle.

Z zimnego kąta do ciepłego schroniska. Pomoc zarówno dla seniorki jak i dla kota

Pomoc otrzymała nie tylko ona – jej mruczący towarzysz także znalazł się w bezpiecznym, ciepłym miejscu, ponieważ seniorka zdecydowała się przekazać go pod opiekę Ekostraży. „Wie, że jeśli stanie na nogi, odzyska swojego przyjaciela”.

Jak przekonują autorzy filmiku, „to nie jest historia o przemocy wobec zwierzęcia, ale o kryzysie. Za potrzebującym zwierzęciem, w tym przypadku stał też potrzebujący człowiek”.

Czytaj też:
„Krzyczała o pomoc”. Dramat tuż po Wigilii, strażacy musieli wyważyć drzwi
Czytaj też:
Opieka długoterminowa potrzebna, ale nie w tym trybie. Lekarze zgłaszają zastrzeżenia

Przeczytaj źródło