Minister spraw zagranicznych Rosji skomentował pomysł utworzenia tzw. koalicji chętnych. Ławrow stwierdził, że europejskie oddziały wojskowe w Ukrainie staną się "uzasadnionym celem dla rosyjskich sił zbrojnych".
Fot. REUTERS/Ramil Sitdikov
Ławrow o koalicji chętnych: Stanie się uzasadnionym celem dla sił zbrojnych Rosji
Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow stwierdził, że europejskie wojska w Ukrainie (tzw. oddziały koalicji chętnych) będą "uzasadnionym celem dla rosyjskich sił zbrojnych". W oświadczeniu opublikowanym przez państwową agencję informacyjną TASS oskarżył również europejskich polityków o "kierowanie się ambicjami w relacjach z Kijowem" oraz "lekceważenie narodu ukraińskiego i własnych narodów". - Ambicje (europejskich polityków) dosłownie zaślepiają im oczy: nie tylko nie współczują Ukraińcom, ale nie wydają się współczuć też własnej ludności. Jak inaczej wyjaśnić trwające w Europie rozmowy o wysłaniu kontyngentów wojskowych na Ukrainę w formie "koalicji chętnych"? - powiedział, jak cytuje TASS.
Tak zwaną koalicję chętnych tworzy 35 państw wspierających Ukrainę. Jest wśród nich Polska. Koalicja ma na celu koordynowanie międzynarodowej pomocy wojskowej, politycznej i logistycznej, a także przygotowanie mechanizmów, które w przyszłości mogłyby zapewnić gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy.
Zobacz wideo Trump niby nie inwestuje w Hollywood i w media, ale...
Zełenski spotka się z Trumpem
Prezydent Ukrainy spotka się w niedzielę (28 grudnia) z Donaldem Trumpem. Tematem rozmowy Wołodymyra Zełenskiego z amerykańskim przywódcą będzie plan pokojowy. Początek spotkania na Florydzie zapowiadano początkowo na godz. około 21.00 czasu polskiego, ale przeniesiono na godz 19. W drodze do USA Zełenski wylądował w Kanadzie, tam przeprowadził zdalne konsultacje z europejskimi liderami.
Tusk: To także bezpieczniejsza Polska
"Ukraina potrzebuje konkretnych i pewnych gwarancji bezpieczeństwa" - to według premiera Donalda Tuska zgodne przekonanie uczestników telekonferencji przed spotkaniem Trump-Zełenski. W sobotniej wideorozmowie, oprócz polskiego szefa rządu, wzięli udział przywódcy: Ukrainy, Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch, Unii Europejskiej, NATO, Holandii, Kanady i państw skandynawskich. "Takie gwarancje to także bezpieczniejsza Polska. Jutro po spotkaniu prezydentów USA i Ukrainy wracamy do rozmowy" - napisał w mediach społecznościowych Donald Tusk.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!





English (US) ·
Polish (PL) ·