Data utworzenia: 12 stycznia 2026, 20:34.
Ojciec, który w "napadzie wściekłości" cisnął swoją kilkumiesięczną córką w ekran telewizora, został skazany na 35 lat pozbawienia wolności. Sędzia podkreślił, że mężczyzna nie okazał "ani krzty prawdziwej skruchy" za to, co zrobił.
28-letni Rhydian Jamieson, mieszkający w Cwm Cou w okolicach Newcastle Emlyn (Walia), zaatakował dziecko podczas wybuchu niekontrolowanego gniewu, a następnie opuścił dom, nie sprawdzając nawet, czy niemowlę żyje. Do zdarzenia doszło w miejscowości Y Ferwig w hrabstwie Ceredigion. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, a ciężko ranną dziewczynkę przewieziono do szpitala Glangwili.
Rzucił niemowlęciem jak przedmiotem. Dramatyczne obrażenia, sąd nie miał litości
Lekarze początkowo walczyli o jej życie w Glangwili, później trafiła do Szpitala Uniwersyteckiego Walii w Cardiff. Tam stwierdzono u niej krwawienie do mózgu, złamaną czaszkę i rozległe obrażenia ciała.
Jamieson przyznał się w kwietniu zeszłego roku do usiłowania zabójstwa przed Sądem Koronnym w Swansea. Sędzia Paul Thomas KC wymierzył mu 35 lat więzienia, uwzględniając 12,5-procentową redukcję kary za złożenie tego przyznania. Określił atak jako "akt rażącej bezduszności i egoizmu".
Podczas rozprawy ujawniono, że Jamieson próbował później wycofać swoje przyznanie się do winy, utrudniał procedury przed ogłoszeniem wyroku i zrzucał winę na członka rodziny. Według sądu był "skupiony wyłącznie na użalaniu się nad sobą". W przeszłości był już wielokrotnie karany — m.in. za napaść, nękanie, niszczenie mienia, wykroczenia drogowe i zakłócanie porządku. Rodzina dziecka określiła go jako "potwora" i "żałosnego chłopca-dziecko, który chciał skrzywdzić niewinną istotę".
Uciekł, nie sprawdzając, czy córka żyje. Teraz spędzi dekady za kratami
Prokurator Caroline Rees KC poinformowała, że dziewczynka ma trwałe, poważne konsekwencje zdrowotne: znaczną niepełnosprawność ruchową i intelektualną, problemy ze wzrokiem, prawdopodobnie dożywotnią padaczkę i ogólne opóźnienie rozwoju z cechami porażenia mózgowego.
Jamieson nie pojawił się na rozprawie końcowej — odmówił udziału, utrzymując, że jest niewinny i że "wystarczająco cierpi psychicznie".
Czytaj także:
Żurek reaguje na azyl Ziobry. "Nie został potwierdzony"
Dzikie zwierzę zabiło 20 osób. Wciąż na wolności. Ogłosili alarm
Źródło: mirror.co.uk
/2
123RF / Materiały policyjne
/2
- / Materiały policyjne

7 godziny temu
5





English (US) ·
Polish (PL) ·