Na prawicy narasta atmosfera spekulacji i politycznych domysłów. Sondaże i medialne komentarze sugerują możliwe zmiany, które przyciągają uwagę opinii publicznej. W jednym z wystąpień polityk PiS zdecydował się przerwać te rozważania, formułując jasne i zdecydowane stanowisko.
- PiS odpowiada na spekulacje o możliwych sojuszach
- Jedność w partii i komentarze o sytuacji wewnętrznej
- Granice programowe i różnice wobec skrajnej prawicy
PiS jasno o współpracy z ugrupowaniem Grzegorza Brauna
W programie „Pytanie dnia” na antenie TVP Info skarbnik PiS, poseł Henryk Kowalczyk, został zapytany wprost o możliwość przyszłej współpracy rządowej z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Odpowiedź była krótka, ale wyjątkowo stanowcza.
Kowalczyk podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość nie zamierza budować politycznej strategii w oparciu o radykalne postulaty.
Jak zaznaczył, „ściganie się na skrajne hasła” nie prowadzi do realnych rozwiązań i w dłuższej perspektywie szkodzi państwu.
W jego ocenie PiS pozostaje ugrupowaniem odpowiedzialnym, które stawia na pragmatyzm i stabilność, a nie polityczne fajerwerki.
Polityk jednoznacznie wykluczył scenariusz, w którym jego partia miałaby wejść w jakikolwiek sojusz z formacją Grzegorza Brauna. Zaznaczył przy tym, że PiS zamierza realizować własny program i nie planuje przejmować tematów, które są charakterystyczne dla skrajnej prawicy.
Jedność w partii i pytania o przyszłość PiS
W trakcie rozmowy pojawił się również wątek sytuacji wewnętrznej Prawa i Sprawiedliwości. Dziennikarz nawiązał do wcześniejszych wypowiedzi wiceprezesa partii Ryszarda Terleckiego, który mówił o ostrych sporach w ugrupowaniu. Te słowa wywołały falę komentarzy sugerujących możliwy kryzys lub nawet rozpad partii.
Henryk Kowalczyk starał się tonować nastroje. Przekonywał, że PiS pozostaje formacją zjednoczoną, a różnice zdań są naturalne w dużym ugrupowaniu, skupiającym polityków o różnych doświadczeniach i wrażliwościach. Jego zdaniem wewnętrzne dyskusje nie oznaczają chaosu, lecz są elementem normalnego funkcjonowania partii.
Jednocześnie poseł nie chciał składać kategorycznych deklaracji dotyczących przyszłości. Zapytany o to, czy PiS jest całkowicie odporny na podziały, odpowiedział półżartobliwie, że „nie będzie za to obcinał sobie głowy”. Ta wypowiedź została odebrana jako sygnał ostrożności, ale nie jako zapowiedź poważnych turbulencji.
Programowe granice nie do przekroczenia
W dalszej części rozmowy Kowalczyk wyraźnie nakreślił linię, która oddziela Prawo i Sprawiedliwość od postulatów głoszonych przez Grzegorza Brauna. Wskazał dwa obszary, które jego zdaniem mają fundamentalne znaczenie dla polskiej racji stanu.
Pierwszym z nich jest członkostwo Polski w Unii Europejskiej. Polityk PiS zaznaczył, że jego partia od lat opowiada się za obecnością Polski we Wspólnocie, choć jednocześnie zastrzega sobie prawo do krytyki i dyskusji nad kierunkiem integracji. Tym samym zdystansował się od haseł sugerujących wyjście Polski z UE.
Drugim filarem, na który zwrócił uwagę, są relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Kowalczyk określił je jako kluczowy element systemu bezpieczeństwa Polski. W jego ocenie podważanie sojuszu z USA jest działaniem nieodpowiedzialnym i sprzecznym z interesem państwa.
Te deklaracje pokazują, że PiS nie zamierza konkurować o elektorat skrajnej prawicy kosztem własnych fundamentów programowych. Zamiast tego partia stawia na utrzymanie pozycji głównej siły centroprawicowej, licząc na wyborców, dla których ważne są stabilność, bezpieczeństwo i przewidywalność polityczna.
Grzegorz Braun, fot. KAPiF
3 dni temu
10



English (US) ·
Polish (PL) ·