Edukacja zdrowotna od 1 września 2025 roku jest nieobowiązkowym przedmiotem w polskich szkołach. Od początku budzi on ogromne kontrowersje. Konferencja Episkopatu Polski wręcz apelowała do rodziców, aby wypisywali swoje pociechy z tych zajęć. Finalnie uczestniczy na nie tylko 30 proc. uczniów w polskich szkołach. Od przyszłego roku może się to zmienić. Przymusowo.
Dalsza część tekstu pod wideo
Obowiązkowa edukacja zdrowotna
Z rządu płyną informacje, że od przyszłego roku szkolnego, czyli od 1 września 2026 roku, przedmiot może stać się obowiązkowy. Tym samym będą musieli na niego uczęszczać wszyscy uczniowie, inaczej nie zaliczą roku.
Czekamy do końca tego semestru, żeby zrobić poważne analizy, w jaki sposób przedmiot jest oceniany przez uczniów, którzy na niego chodzą, przez nauczycieli, a także rodziców, którzy nie wypisali swoich dzieci. Już teraz widzimy, że ten przedmiot jest potrzebny. Tam jest np. komponent dotyczący wspierania dzieci w cyberhigieny. To jedno z największych wyzwań współczesnego świata.
Szefowa resortu nauki podkreśliła, że jej zdaniem edukacja zdrowotna, jeśli ma mieć sens, od początku powinna być przedmiotem obowiązkowym. Natomiast nie w całości. Każdy uczeń ma nauczyć się kwestii związanych z fundamentalną edukacją zdrowotną. Natomiast tematy związane z wychowaniem seksualnym, a to one budzą najwięcej kontrowersji, nadal mają być dobrowolne.
Jeśli przedmiot stanie się obowiązkowy, to niemal na pewno za sprawą rozporządzenia, ponieważ prawo na to pozwala. W ten sposób koalicja uniknęłaby ewentualnego weta ze strony prezydenta Karola Nawrockiego, które w tej sprawie byłoby praktycznie pewne.








English (US) ·
Polish (PL) ·