Ryszard Linard-Bogucki opuścił areszt. "To pierwszy dzień reszty mojego życia"

4 dni temu 7

Data utworzenia: 8 stycznia 2026, 14:44.

Po 25 latach spędzonych za kratami Ryszard Bogucki, skazany za zabójstwo "Pershinga", opuścił więzienie. Jeszcze będąc za kratami, zmienił nazwisko. Teraz nazywa się Ryszard Linard-Bogucki. — To pierwszy dzień reszty mojego życia — powiedział do mikrofonu "Faktu" rozpromieniony 57-latek.

Ryszard Linard-Bogucki opuścił zakład karny. Foto: Dawid Markysz / Edytor

Bogucki ma opuścił zakład karny w Herbach pod Częstochową w czwartek, 8 grudnia, w krótko przed godz. 14.00. Wychodząc, był rozpromieniony. Zatrzymał się przed czekającymi niego dziennikarzami i powiedział parę słów.

Ryszard Linard-Bogucki po opuszczeniu więzienia chce odpocząć. I nabrać nowej perspektywy. Nie więziennej

— To pierwszy dzień reszty mojego życia. To jest czas dla moich bliskich, dla mojej rodziny — powiedział z uśmiechem.

Linard-Bogucki był w bardzo dobrym nastroju. Elegancko ubrany w białą koszulę, krawat, garnitur i płaszcz swobodnie odpowiadał na pytania dziennikarzy.

— Chciałbym nabrać nowej perspektywy. Nie tylko tej więziennej, ale tej zwyczajnej, życiowej. Chciałbym prosić państwa, żebyście trzymali za mnie kciuki. Żebym mógł wrócić do normalnego życia — mówił z uśmiechem.

To fantastyczne uczucie. Cieszę się, że odzyskałem po 25 latach wolność. Wyrok odbyłem w całości, od pierwszego do ostatniego dnia. Bez przerwy, bez przepustki

— tłumaczył zgromadzonym przed bramą więzienia 57-latek.

Ryszard Linard-Bogucki spędził ostatnie 25 lat w różnych zakładach karnych na terenie Polski, m.in. w Wadowicach, Katowicach, Poznaniu i Herbach. Został skazany za zabójstwo "Pershinga", choć nigdy nie przyznał się do tej zbrodni. Linard-Bogucki był także oskarżony w sprawie zabójstwa gen. Marka Papały, ale został uniewinniony. Od lat toczy się sprawa o odszkodowanie za niesłuszne aresztowanie w tej sprawie oraz w sprawie gospodarczej. Łącznie chodzi o około 30 mln zł.

Po wyjściu na wolność Ryszard Bogucki stanie przed wieloma wyzwaniami.

— Po raz pierwszy od 25 lat weźmie do ręki metalowy nóż i widelec. W więzieniu używa się wyłącznie plastikowych sztućców — mówił adwokat. Będzie musiał nauczyć się obsługi telefonu komórkowego oraz funkcjonowania w świecie nowoczesnych technologii, które całkowicie zmieniły rzeczywistość od czasu jego aresztowania.

Zaraz po rozmowie z dziennikarzami Linard-Bogucki serdecznie wyściskał się z czekającą na niego pod więzieniem rodziną, znajomymi i odjechał.

/12

Dawid Markysz / Edytor

Ryszard Linard-Bogucki opuścił zakład karny.

/12

Dawid Markysz / Edytor

Ryszard Linard-Bogucki opuścił zakład karny.

/12

Dawid Markysz / Edytor

Ryszard Linard-Bogucki opuścił zakład karny.

/12

Dawid Markysz / Edytor

Ryszard Linard-Bogucki opuścił zakład karny.

/12

Dawid Markysz / Edytor

Ryszard Linard-Bogucki opuścił zakład karny.

/12

Dawid Markysz / Edytor

Ryszard Linard-Bogucki opuścił zakład karny.

/12

Dawid Markysz / Edytor

Ryszard Linard-Bogucki opuścił zakład karny.

/12

Dawid Markysz / Edytor

Ryszard Linard-Bogucki opuścił zakład karny.

/12

Dawid Markysz / Edytor

Ryszard Linard-Bogucki opuścił zakład karny.

/12

Dawid Markysz / Edytor

Ryszard Linard-Bogucki opuścił zakład karny.

/12

Dawid Markysz / Edytor

Ryszard Linard-Bogucki opuścił zakład karny.

/12

Dawid Markysz / Edytor

Ryszard Linard-Bogucki opuścił zakład karny.

Przeczytaj źródło