Mimo że do ostatecznego terminu wdrożenia unijnych przepisów o jawności wynagrodzeń zostało zaledwie pięć miesięcy, Polska wciąż nie wskazała instytucji odpowiedzialnej za ich egzekwowanie. Kwestia organu do spraw równości stała się „gorącym kartoflem”, przerzucanym między resortami, a KPRM.
Czasu jest niewiele. Na pełne wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/970 w sprawie wzmocnienia stosowania zasady równości wynagrodzeń dla mężczyzn i kobiet za taką samą pracę lub pracę o takiej samej wartości, za pośrednictwem mechanizmów przejrzystości wynagrodzeń oraz mechanizmów egzekwowania, pozostało już tylko pięć miesięcy. Presja czasu jest o tyle duża, że brak implementacji przepisów naraża Polskę na kolejne konsekwencje ze strony Komisji Europejskiej.
Długo wyczekiwany polski projekt ustawy w tej sprawie ukazał się 12 grudnia 2025 r. Jak wynika z ustaleń DGP, zwlekanie z publikacją wynikało w dużej mierze z jednego, kluczowego problemu: braku decyzji, kto w Polsce ma pełnić funkcję organu do spraw równości. Choć projekt w końcu trafił do konsultacji, rubryka z nazwą instytucji nadzorczej wciąż pozostaje pusta, a kompetencyjny chaos trwa w najlepsze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Zobacz
Popularne Zobacz również Najnowsze
Przejdź do strony głównej

4 dni temu
12




English (US) ·
Polish (PL) ·